Najpierw Lewandowski strzelił jednak gola w 19. minucie, gdy wykorzystał znakomite zgranie piłki przez Macieja Rybusa. Mimo wielkiego gąszczu litewskich nóg w polu karnym "Lewemu" udało się trafić do siatki. Tym samym zanotował swoje 54. trafienie w reprezentacji Polski.

W 33. minucie Lewandowski miał już na koncie 55 goli w biało-czerwonych barwach, czym jeszcze bardziej umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji strzelców wszech czasów. W śrubowaniu rekordu Polakowi pomógł jednak system Video Asistent Referee.

Napastnik Bayernu podszedł bowiem do rzutu wolnego około 20 metrów od litewskiej bramki i uderzył w górny róg bramki. Futbolówka odbiła się od poprzeczki, następnie spadła w okolicach linii bramkowej i wyszła w pole. Chwilę później Kevin Blom, korzystając z chwili przerwy, użył VAR-u by przeanalizować, czy był gol. Po chwili wskazał na środek boiska, a PGE Narodowy oszalał po raz drugi.

 

Tym samym "Lewy" zdobył swoją trzecią bramkę w kadrze bezpośrednio z rzutu wolnego.