Mina był nowością w składzie reprezentacji Kolumbii na mecz z Polską, a w wyjściowej jedenastce zastąpił Oscara Murillo, który nie ustrzegł się błędów przeciwko Japonii. Rosły obrońca od pierwszych minut toczył powietrzne boje przeciwko Robertowi Lewandowskiemu, znakomicie korzystając ze swojego wzrostu - około 195 cm. Trzeba przyznać, ze nasz kapitan nie pograł sobie zbyt wiele przy piłkarzu Barcelony.

Do tego w 40. minucie Mina pojawił się w polu karnym reprezentacji Polski przy okazji rzutu rożnego swojej drużyny. 23-latek znakomicie uprzedził wychodzącego z bramki Wojciecha Szczęsnego i wykorzystał dośrodkowanie Jamesa Rodrigueza wyprowadzając Kolumbię na prowadzenie. Tym samym zaliczył swojego czwartego gola w kadrze w 13 występie w narodowych barwach.

Mina jest zawodnikiem Barcelony od stycznia 2018 roku, dokąd przyszedł z brazylijskiego Palmeiras. Do tej pory rozegrał dla katalońskiego klubu tylko kilka spotkań, przegrywając rywalizację o pierwszy skład z Gerardem Pique i Samuelem Umtitim.