Dziennikarze oceniają to posunięcie jako bardzo dobrą strategicznie decyzję. Chorwacja jest już pewna awansu po dwóch zwycięstwach w grupie D nad Nigerią (2:0) i Argentyną (3:0), a media już od kilku dni dyskutują nad składem drużyny, którą przeciwko Islandii wystawi trener Dalic.

Zagrzebskie "Sportske novosti", największy dziennik sportowy w Chorwacji pisał początkowo, że wyśle on na boisko przeciwko Islandii całkowicie zmieniony skład, nawet z dziewięcioma nowymi graczami w porównaniu do składu początkowego przeciwko Argentynie.

Dzisiaj jednak gazeta podała nową informację, według której zmiany będą, ale nie tak drastyczne. Przeciwko Islandii, która ma jeden punkt, ale liczy się jeszcze w walce o awans, trener wystawi sześciu zawodników, którzy grali w meczu z Argentyną. Wśród nich powinien się znaleźć m.in. Luka Modric, pomocnik i kapitan chorwackiej reprezentacji i jej najważniejszy gracz.

Według dziennika w składzie na mecz z Islandią w porównaniu z pierwszym składem z meczu przeciwko Argentynie nie zobaczymy obrońcy Dejana Lovrena, pomocnika Ivana Rakitica, napastnika Ante Rebica i Mario Mandzukica oraz pomocnika Marcelo Brozovica, którego pauzuje za dwie żółte kartki (Rakitic i Mandzukic mają po jednej).

Według innego chorwackiego dziennika "Vecernji list", możliwe, że z Islandią zagra nawet siódemka debiutantów na mistrzostwach świata, podczas gdy główni gracze, w tym Modric, będą odpoczywać.

U grupie D trwa walka o drugie miejsce, które gwarantuje awans. A o ten walczą piłkarze Argentyny, aktualni wicemistrzowie świata, którzy rozegrają we wtorek mecz ostatniej szansy. Po remisie z Islandią (1:1) i porażce z Chorwacją (0:3) muszą pokonać Nigerię i liczyć na korzystny wynik w spotkaniu dwóch swoich pierwszych rywali, aby awansować do 1/8 finału.

Chorwackie media cytują komentatorów piłkarskich, którzy popierają decyzję Dalica, o wystawieniu na boisko większość piłkarzy z drugiego składu.

"Żółte kartki, kontuzje, trudny mecz z Argentyną czy na koniec Modric i Rakitic, którz zagrali w tym sezonie ogromną liczbę meczów, to powody, dla których musimy oszczędzać drużynę w momencie, kiedy mamy zagwarantowane wyjście z grupy. Wiem, że to może nie jest fair wobec Argentyny albo innych zespołów, ale musimy się skonentrować na sobie i swojej grze, tak jak pozostałe drużyny. Nie musimy się nikomu tłumaczyć“ - powiedział, były piłkarz reprezentacji, a dziś trener Zoran Vulic.

Zoran Ban, kiedyś napastnik włoskiego Juventusu Turyn, uważa, że Islandię można pokonać nawet drugim składem. Przypomniał podobną sytuację na mistrzostwach Europy we Francji sprzed dwóch lat, kiedy po dwóch spotkaniach Chorwacja zagwarantowała sobie awans, aby w ostatnim meczu grupy bez kilku podstawowych graczy zwyciężyć Hiszpanię 2:1.

„Piłkarze, którzy będą mieć szansę zagrać w tym meczu, na pewno będą zmotywowani. Mówimy o występie na mistrzostwach świata i nie mam wątpliwości, że zrobimy wszystko, aby zwyciężyć i z dziewięcioma punktami przejdziemy do drugiego rundy“ - powiedział Ban.

Drazen Ladic, asystent Dalica, powiedział, że jego zespół zagra z pełnym zaangażowaniem, bez względu na to kto znajdzie się w pierwszym składzie.

„Oczywiście, że w meczu z Islandią zagramy na sto procent. To przecież mecz mistrzostw świata. Nie możemy podejść do tego spotkania z nonszalancją“ - powiedział Ladic, były bramkarz chorwackiej reprezentacji, która na mistrzostwach Europy we Francji zajęła trzecie miejsce, co jest największym sukcesem w historii chorwackiej piłki nożnej.