Piłkarze Urugwaju na tym turnieju nie stracili jeszcze bramki! W fazie grupowej pokonali kolejno Egipt (1:0), Arabię Saudyjską (1:0) oraz Rosję (3:0). Wydaje się, że w tej sytuacji reprezentacja Portugalii i jej lider będą mieli ciężką przeprawę w 1/8 finału.

 

– Mamy potyczkę dwóch reprezentacji. Z jednej strony jest Ronaldo, z drugiej Luis Suarez, czyli piłkarze Realu Madryt i Barcelony... Trudno będzie Ronaldo coś w tym meczu pokazać, bo solidna defensywa Urugwaju spisuje się dobrze. Wiedzą, gdzie jest niebezpieczeństwo i jak je zneutralizować – stwierdził Dariusz Wdowczyk.

 

– Jak wyłączyć Ronaldo? Nie wiem. Indywidualne krycie? Wątpię. To raczej dalej będzie ta solidna defensywa i zagęszczanie środka, szczególnie przed własnym polem karnym, żeby tam nie dochodziło do strzałów, ani rzutów wolnych, których Ronaldo może szukać. Lider Portugalczyków może też skupić na sobie uwagę, a któryś z jego kolegów to wykorzysta i rozstrzygnie mecz na korzyść Portugalii – dodał.

 

– Gdyby w drużynie Portugalii nie było Ronaldo, to sprawa byłaby prosta. Urugwaj był dotychczas lepszą drużyną zarówno pod względem ofensywnym, jak i defensywnym. Grali solidnie w obronie i mieli w ofensywie Suareza i Edinsona Cavani. Natomiast Portugalia ma Ronaldo, i to w wielkiej formie. To człowiek, który może z niczego wygrać, czy zremisować mecz. W pierwszym spotkaniu Portugalczycy przegrali z Hiszpanami 0:3, a Ronaldo wygrał 3:0 – dlatego był remis 3:3. Siła tego zawodnika i wpływ na to, jak funkcjonuje drużyna Portugalii jest ogromna. W związku z tym jestem bardziej niepewny rozstrzygnięcia tego meczu, chociaż i tak myślę, że zwycięży zespołowość i to Urugwaj awansuje dalej – powiedział Tomasz Łapiński.

 

Dyskusja w załączonym materiale wideo.