McGregor ostatni raz do oktagonu wszedł w grudniu 2016 roku, kiedy to pokonał Eddiego Alvareza odbierając mu pas kategorii lekkiej. Był wtedy też mistrzem wagi piórkowej, co sprawiło, że jako pierwszy zawodnik w historii dzierżył dwa tytuły w jednym czasie.

 

Przez ten okres zamiast w oktagonie widzieliśmy go w ringu, kiedy to zmierzył się w bokserskiej walce z Floydem Mayweatherem. Przegrał przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie, ale zaprezentował się z dobrej strony. "Notorious" to jednak w dalszym ciągu zawodnik MMA. Co prawda z powodu braku występów stracił oba pasy, ale dalej pozostaje w czołówce rankingu kategorii lekkiej oraz w klasyfikacji P4P.

 

Co jakiś czas pojawiają się nowe informacje na temat ewentualnych rywali Irlandczyka. Najwięcej uwagi poświęcono oczywiście mistrzowi dywizji lekkiej. Walka z Khabibem Nurmagomedovem (26-0, 8 KO, 8 SUB) może odbyć się jeszcze w tym roku. Od dawna wiadomo, że obaj za sobą nie przepadają. Co więcej przed galą UFC 223 McGregor wraz ze swoją ekipą dokonał ataku na autobus z zawodnikami UFC, w tym Rosjanina. "Notorious" w związku z całą sprawą został postawiony przed sądem.

 

Obecnie McGregor cały czas trenuje i wydaje się, że niedługo ogłoszony zostanie jego powrót. Być może stanie się to już na gali UFC 226, która odbędzie się już 7 lipca. Irlandczyk wrzucił do sieci wymowne zdjęcie, które niejako może potwierdzać, że zmierzy się z Nurmagomedovem. Widać na nim "Notoriousa" razem z Sergey'em Pikulskym - trenerem od zapasów. Ta płaszczyzna nigdy nie była atutem byłego mistrza. Jednym z najlepszych zapaśników w UFC jest natomiast "Orzeł".

 

 

Szybko do zdjęcia odniósł się menedżer Nurmagomedova, Ali Abdelaziz. - Pracuj na zapasami chłopcze. Potrzebujesz co najmniej dziesięciu lat, by obronić się przed jednym sprowadzeniem Khabiba. Prędzej walniesz kogoś wózkiem niż obronisz się przed obaleniem Khabiba - skomentował.

 

 

Transmisje gal UFC na sportowych kanałach Polsatu.