Ostatni mecz grupy B miał zadecydować o tym, kto uzupełni grono zespołów premiowanych awansem do półfinału siatkarskiej Ligi Narodów, w którym były już Brazylia, Rosja i USA. Jak się okazało Francuzi bez trudu rozprawili się w nim z Serbami, którzy zakończyli swój udział w turnieju z zerowym dorobkiem nie wygrywając choćby seta. Podopieczni trenera Laurenta Tillie na rozpoczęcie zmagań po najbardziej zaciętej batalii w fazie grupowej pokonali "Canarinhos". Dwa zwycięstwa pozwoliły im cieszyć się z pierwszego miejsca w zestawieniu.


Porażka z Rosją sprawiła, że Amerykanie zajęli drugie miejsce w grupie A, a to nie pozwoliło im uniknąć starcia z fantastycznie grającymi "Trójkolorowymi". Wcześniej siatkarze Johna Sperawa odprawili z kwitkiem reprezentację Polski. W półfinale będą musieli zaprezentować w swojej grze wszystko, co najlepsze, bowiem gospodarze przy wsparciu swoich kibiców są jak dotąd nie do zatrzymania. Czy Francja odwdzięczy się im awansem do wielkiego finału pierwszej edycji Ligi Narodów?

 

W fazie interkontynentalnej oba zespoły miały już szansę się ze sobą zmierzyć. Wtedy lepsi okazali się Francuzi nie bez trudu wygrywając 3:2. Czy tym razem będzie inaczej?

Transmisja meczu Francja - USA od godz. 13.50 w Polsacie Sport. Od godz. 13 zapraszamy na przedmeczowe studio.