Z siedmiu piłkarzy kontynuujących lot do Rio, tylko Douglas Costa i Philippe Coutinho wyszli do kibiców. Przywitano ich brawami i okrzykami "Brasil, Brasil". Coutinho zatrzymał się, aby rozdać autografy. Brawa otrzymał także selekcjoner Tite, który w najbliższych dniach ma zdecydować, czy przyjmie propozycję przedłużenia kontraktu.

Z kibicami nie spotkał się Casemiro, ale rozmawiał z nim przedstawiciel globoesport.com.

- Dwa lata temu Brazylia była zagrożona brakiem awansu do mundialu, a przybyliśmy do Rosji jako faworyci. Było wiele dobrych rzeczy - ocenił.

Brazylia odpadła z mundialu w piątek po porażce w ćwierćfinale z Belgią 1:2.