Mecze o trzecie miejsce MŚ – przeżytek czy dobra tradycja?

Piłka nożna
Mecze o trzecie miejsce MŚ – przeżytek czy dobra tradycja?
fot. PAP/DPA

W meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata Rosja 2018 piłkarze Belgii zmierzą się z Anglią na stadionie w Sankt Petersburgu. Od wielu lat trwa dyskusja, czy rozgrywanie spotkań o trzecie miejsce na mundialach ma sens?

– Od dziesięciu lat mówię, że takie spotkanie jest kompletnie bez sensu. Najgorsze w tym jest, że przegrany takiego pojedynku kończy imprezę dwoma porażkami z rzędu. A przecież zajęcie czwartego miejsca w mundialu powinno być odbierane jako sukces – mówił przed czterema laty trener Holendrów Louis van Gaal. Jego podopieczni w meczu o trzecią lokatę MŚ 2014 pokonali 3:0 gospodarzy tamtego mundialu Brazylijczyków, zmiażdżonych kilka dni wcześniej w pamiętnym półfinale w Belo Horizonte przez reprezentację Niemiec.

 

Głos holenderskiego szkoleniowca nie był jedynym, który podważał sens rozgrywania "małego finału". Wielu dziennikarzy, ekspertów, czy nawet samych piłkarzy uważa, że obie przegrane w półfinałach drużyny powinny otrzymywać brązowe medale. Przeciwnicy meczu o trzecie miejsce postulują wprowadzenie zasady, która od 1984 roku obowiązuje na mistrzostwach Europy.

 

Zwolennicy rozgrywania spotkań o brąz MŚ powołują się na tradycję. Co ciekawe, mecze o trzecią lokatę wprowadzono na drugich mistrzostwach świata – w 1934 roku we Włoszech. Podczas premierowej edycji mundialu – rozegranej w 1930 roku w Urugwaju – nie zaplanowano takiego spotkania. Kolejnym argumentem za jest z pewnością... jeden, dodatkowy mecz na mundialu, stanowiący przedsmak rozgrywanego dzień później wielkiego finału.

 

Polskie sentymenty

 

Szczególnym sentymentem darzą te konfrontacje kibice reprezentacji Polski. Te spotkania wiążą się z największymi sukcesami w historii polskiej piłki.

 

W 1974 roku reprezentacja Polski była rewelacją turnieju rozgrywanego na boiskach RFN. W meczu decydującym o awansie do finału przegrała z gospodarzami 0:1, a spotkanie na Waldstadion we Frankfurcie nad Menem rozegrano w anormalnych warunkach, po obfitych opadach deszczu. W meczu o trzecie miejsce podopieczni trenera Kazimierza Górskiego wygrali 1:0 z obrońcą tytułu – reprezentacją Brazylii. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył po efektownym rajdzie Grzegorz Lato, który tym trafieniem przypieczętował zdobycie tytułu króla strzelców turnieju.

 

Osiem lat później biało-czerwoni do gry o trzecie miejsce przystąpili po półfinałowej porażce 0:2 z Włochami. Rywalem była reprezentacja Francji, która stoczyła wcześniej morderczy bój z RFN w Sewilli (3:3 po dogrywce, porażka w karnych. Trójkolorowi przystąpili do tego starcia bez kilku czołowych gwiazd. Nie zagrali rozczarowani porażką Michel Platini, Alain Giresse czy Bernard Genghini. Mimo to obie ekipy stworzyły ciekawe widowisko zakończone zwycięstwem podopiecznych Antoniego Piechniczka 3:2. W pamięci kibiców pozostały bramki Andrzeja Szarmacha, Stefana Majewskiego i  najładniejsza z nich – kapitalne, zupełnie zaskakujące bramkarza uderzenie Janusza Kupcewicza z rzutu wolnego.           

 

Po spotkaniu miało miejsce pamiętne zdarzenie: prezydent FIFA Joao Havelange nie wręczył medali polskim piłkarzom, tylko przekazał tacę z nimi Władysławowi Żmudzie. Kapitan biało-czerwonych rozdał swym kolegom srebrna krążki...

 

No właśnie – srebrne. Choć reprezentacja Polski dwukrotnie kończyła mistrzostwa świata na trzecim miejscu w obu tych przypadkach otrzymała za ten sukces srebrne medale. Na tamtych turniejach medale otrzymywały... cztery czołowe drużyny: triumfatorzy – złote, wicemistrzowie – pozłacane, drużyna, która wywalczyła trzecie miejsce – srebrne, a czwarte – brązowe.

 

Niemcy najczęściej, bo aż czterokrotnie zajmowali na mundialach trzecie miejsce (1934, 1970, 2006, 2010), dwukrotnie pokonując w tych grach Urugwaj. Dwukrotnie na najniższym stopniu podium MŚ plasowały się reprezentacje Brazylii (1938, 1978), Francji (1958, 1986), Polski (1974, 1982) oraz Szwecji (1950, 1994).

 

Grad goli

 

Wśród meczów o trzecie miejsce znajdziemy zarówno wielkie piłkarskie widowiska, jak i spotkania, które nie zapisały się w pamięci kibiców niczym szczególnym.

 

Do tych najbardziej pamiętnych należy choćby starcie rozegrane w 1958 roku na stadionie Ullevi w Goeteborgu. Francuzi pokonali wówczas reprezentację Niemiec 6:3; w tym meczu padło najwięcej bramek w historii gier o trzecią lokatę.

 

Cztery gole strzelił wówczas Just Fontaine – to rekord w grach o medale mistrzostw świata. Dzięki temu osiągnięciu Francuz wyśrubował rekordowe, niepobite dotychczas osiągnięcie 13 goli na jednym turnieju.

 

Najwyższe zwycięstwo odnieśli piłkarze reprezentacji Szwecji, którzy w 1994 roku, na Rose Bowl w Pasadenie rozgromili 4:0 Bułgarię. Tomas Brolin, Hakan Mild, Henrik Larsson i Kennet Andersson ustalili wynik tej konfrontacji już w 40. minucie. 

 

Z kolei w finale pocieszenia MŚ 2002, w którym Turcy pokonali 3:2 współgospodarzy turnieju – Koreę Południową, padła z kolei najszybsza bramka w historii mundiali. Hakan Sukur znalazł drogę do bramki Koreańczyków już w 11. sekundzie gry!

 

Zdarzało się, że podejście faworyzowanych ekip do meczu o trzecie miejsce wykorzystywały ekipy teoretycznie słabsze. Różne było podejście piłkarskich gwiazd do tych konfrontacji. Platini, słynny kapitan reprezentacji Francji z lat osiemdziesiątych, zrezygnował z gry w "małym finale" zarówno na mundialu w Hiszpanii (1982), jak i cztery lata później w Meksyku. W tym drugim przypadku koledzy zdołali sobie poradzić bez niego, pokonując po dogrywce Belgię.

 

Inne reprezentacje również dokonywały zmian w składach. Niemcy np. pozwolili zaprezentować się rezerwowym bramkarzom. W 2006 roku w grze z Portugalią (3:1) Jensa Lehmanna zastąpił Oliver Kahn, a cztery lata później w meczu z Urugwajem (3:2) zamiast Manuela Neuera zagrał Hans-Joerg Butt.

 

Jest jeszcze jedna zaleta tych spotkań, o której warto wspomnieć. W finałach pocieszenia często pękały pewne schematy taktyczne, drużyny nie broniły kurczowo własnej bramki, prezentowały ofensywny futbol, przez co wielokrotnie oglądaliśmy mecze bogate w gole. W dziewiętnastu dotychczasowych grach o trzecie miejsce MŚ piłkarze zdobyli aż 75 bramek, co daje średnią 3.9 na mecz!

 

Żadne ze spotkań nie zakończyło się wynikiem bezbramkowym, a w zaledwie trzech zanotowano rezultat 1:0. Zwycięzcy wszystkich czterech "małych finałów" rozegranych w XXI wieku strzelili po trzy gole.

 

***

 

W meczu o trzecie miejsce MŚ 2018 zagrają piłkarze Belgii i Anglii. Dla obu ekip będzie to drugie takie spotkanie w historii. Poprzednie takie mecze zakończyły się ich porażkami. Belgowie w Meksyku w 1986 roku ulegli 2:4 Francji (po jedynej dogrywce w meczach o trzecie miejsce), a cztery lata później Anglicy ulegli gospodarzom turnieju – Włochom 1:2.

 

Czy obie ekipy stworzą na stadionie Kriestowskij w Petersburgu wielkie piłkarskie widowisko?

 

– Teraz przede wszystkim będę musiał się skupić na kwestii mentalnej, bo mam dwudziestu trzech bardzo rozczarowanych piłkarzy. Musimy się odbudować i dostrzec jak wielką okazją jest gra w takim spotkaniu. To naprawdę nie zdarza się często – powiedział szkoleniowiec Czerwonych Diabłów Roberto Martinez.

 

Zwycięstwo będzie dla Belgów największym sukcesem w historii. Anglicy mogą natomiast zanotować najlepszy rezultat od 1966 roku, gdy wywalczyli na Wembley tytuł mistrzów świata.

 

Mecze o III miejsce na MŚ:

 

[Urugwaj 1930] – nie rozegrano
[Włochy 1934] Niemcy – Austria 3:2 (3:1)
[Francja 1938] Brazylia – Szwecja 4:2 (1:2)
[Brazylia 1950] Szwecja – Hiszpania 3:1 (2:0)
[Szwajcaria 1954] Austria – Urugwaj 3:1 (1:1)
[Szwecja 1958] Francja – Niemcy 6:3 (3:1)
[Chile 1962] Chile – Jugosławia 1:0 (0:0)
[Anglia 1966] Portugalia – ZSRR 2:1 (1:1)
[Meksyk 1970] Niemcy – Urugwaj 1:0 (1:0)
[RFN 1974] Polska – Brazylia 1:0 (0:0)
[Argentyna 1978] Brazylia – Włochy 2:1 (0:1)
[Hiszpania 1982] Polska – Francja 3:2 (2:1)
[Meksyk 1986] Francja – Belgia 4:2 (2:2, 1:1)
[Włochy 1990] Włochy – Anglia 2:1 (0:0)
[USA 1994] Szwecja – Bułgaria 4:0 (4:0)
[Francja 1998] Chorwacja – Holandia 2:1 (2:1)
[Japonia/Korea Płd. 2002] Turcja – Korea Płd. 3:2 (3:1)
[Niemcy 2006] Niemcy – Portugalia 3:1 (0:0)
[RPA 2010] Niemcy – Urugwaj 3:2 (1:1)
[Brazylia 2014] Holandia – Brazylia 3:0 (2:0)
[Rosja 2018] Belgia – Anglia.

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze