Kłopoty sędziego meczu Lecha Poznań. Zatańczył niczym "podłączony do prądu" (WIDEO)

Piłka nożna

W ostatniej minucie pierwszego spotkania Lecha Poznań w eliminacjach Ligi Europy doszło do nieoczekiwanego zdarzenia, które zarejestrowały kamery telewizyjne. Sędzia spotkania - pan Yigal Frid zatańczył niczym "podłączony do prądu", dopiero po chwili opanowując swoje ruchy.

Mecz Lecha Poznań z Gandzasarem Kapan sędziowała trójka z Izraela, której przewodził pan Frid. Arbiter główny miał sporo biegania w ciągu ponad 90 minut spotkania, a w czwartej minucie doliczonego czasu gry musiał popędzić za kolejną kontrą gospodarzy. Sprint tak zmęczył Frida, że chwilę później musiał on radzić sobie ze skurczami w łydce, naciągając mięsień.

 

Jak zobaczyliśmy chwilę później, izraelskiemu sędziemu nie udało się do końca zwalczyć problemów z zakwaszeniem mięśni, bowiem "zatańczył" on na środku boiska. Przez 10 sekund arbiter miotał się na murawie niczym Andrzej Wawrzyk w jednej z pamiętnych walk. Fridowi udało się jednak wreszcie utrzymać równowagę i wytrzymał on ostatnie kilkadziesiąt sekund meczu na boisku. Po ostatnim gwizdku był już uśmiechnięty i bez problemów udał się do szatni.

 

Nietypowa sytuacja w załączonym materiale wideo.

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze