- Rozmawiałem telefonicznie z Mendesem, który zaproponował mi sprowadzenie Ronaldo. Przypomnijmy jednak, że Juventus wydał na Portugalczyka ponad 350 milionów euro - na tę sumę składa się kwota odstępnego, pensja piłkarza, marża agenta etc. Nas na taki wydatek po prostu nie było stać. Mogłoby to oznaczać dla naszego klubu bankructwo - przyznał w rozmowie z włoskimi dziennikarzami De Laurentiis.

Sama chęć gry Ronaldo w Neapolu to jednak nie wszystko. Włoskie media ujawniły, że agent gwiazdora Mendes prywatnie przyjaźni się z De Laurentiisem i gdyby tylko klub spod Wezuwiusza miał do wydania trochę więcej grosza, CR7 w sezonie 2018/2019 korzystałby z podań Piotra Zielińskiego i dogrywał ze skrzydła Arkadiuszowi Milikowi. Portugalczyk nie stanie się jednak neapolitańskim Maradoną XXI wieku.

Wedlug oficjalnych szacunków, "Stara Dama" zapłaciła Realowi za 33-latka 112 milionów euro. Portugalczyk będzie zarabiał w Turynie natomiast około 30 milionów euro za sezon, co już łącznie daje ponad 230 milionów euro.