Bartosz Łosiak i Piotr Kantor, jako liderzy światowego rankingu, rozpoczęli swój udział w mistrzostwach Europy w siatkówce plażowej w Holandii od zwycięstwa z parą Szwajcarów - Adrianem Heidrichem i Mirco Gersonem (21:14, 21:16). Ich rywale pokonali włoską parę Marco Caminatiego i Enrico Rossiego 2:1 (21:18, 29:31, 15:9).

Początek spotkania nie rozpoczął się po myśli Polaków. Prowadzenie szybko objęli Holendrzy i utrzymywali bezpieczną przewagę początkowo trzech, a później nawet i sześciu punktów. Polacy nie potrafili dotrzymać im kroku i ostatecznie przegrali  pierwszego seta 14:21. Przeciwnicy dominowali w tej partii w ataku. Z 14 punktów na koncie naszej drużyny – 5 otrzymali po błędach serwisowych rywali.

Drugą partię Polacy zaczęli od asa serwisowego. W pierwszej części seta walka toczyła się punkt za punkt. Nasze orły osiągnęły nawet dwupunktowe prowadzenie, lecz rywale doprowadzili do remisu przy stanie 12:12. Następnie prowadzenie objęli Holendrzy budując jak w poprzedniej partii przewagę. W końcówce Łosiak i Kantor jakby nabrali wiatru w żagle i zaczęli gonić przeciwników. Obronili dwa meczbole i ostatecznie wygrali tą odsłonę 23:20.

Tie-breaka lepiej zaczęli gospodarze od dwupunktowej przewagi, jednak liderzy światowego rankingu dogonili ich przy stanie 6:6 i objęli prowadzenie sięgające trzech punktów, które utrzymali do końca seta i wygrali ostatecznie całe spotkanie 2:1 (14:21, 23:21, 15:11).