Ronaldo musi kompletnie odmienić styl życia po dziewięciu latach spędzonych w Madrycie, gdzie zdążył się już zadomowić na dobre. Nowy klub oznacza zmianę otoczenia - chociaż Turyn leży "zaledwie" 1472 kilometry od stolicy Hiszpanii, styl życia Cristiano może się znacznie zmienić.

Portugalczyk musi zacząć od domu: już jest aktywny na rynku nieruchomości i poszukuje nowego, luksusowego miejsca. Z zarobkami na poziomie 30 milionów euro rocznie raczej będzie mógł wybrzydzać: w stolicy Piemontu upatrzył sobie park La Mandria, a więc dawną rezydencję królów.

Włoska gazzetta.it podaje, że CR7 upatrzył sobie willę o powierzchni około 600 metrów kwadratowych z ogromnym ogrodem i basenem zewnątrz. Spokojne miejsce miałoby zapewnić mu spokój w treningach indywidualnych oraz harmonię jego dzieciom.

Park rozciąga się na gigantyczną powierzchnię ponad trzech tysięcy hektarów i jest idealny do jazdy rowerem, joggingu czy spaceru. Ronaldo zostałby nowym sąsiadem między innymi byłego piłkarza Pavla Nedveda czy rodziny prezydentów Juve, Agnellich.