W składzie beniaminka nie doszło do rewolucji, nie zrobiono zbyt wielu transferów, a w Legnicy zostali wszyscy kluczowi zawodnicy. Trener Dominik Nowak postawił na zgrany w rozgrywkach 1 ligi skład. W wyjściowej jedenastce pojawił się tylko jeden nowy zawodnik, czyli znany z występów w Legii Warszawa Henrik Ojamaa. Podobnie wyglądała sytuacja w Pogoni, w której debiutował jedynie były zawodnik Lecha Poznań, Radosław Majewski.

 

Podopieczni Nowaka bardzo dobrze weszli w nowy sezon i pokazali, że potrafią grać ładnie w piłkę nie tylko na zapleczu Ekstraklasy. Choć to Pogoń jako pierwsza stworzyła sobie groźną sytuację. Po dośrodkowaniu Adama Buksy strzał Tomasza Hołoty świetnie obronił Łukasz Sapela. W dalszej części spotkania Miedź miała kilka kapitalnych okazji do objęcia prowadzenia, ale była nieskuteczna. Frank Adu Kwame trafił w słupek, spudłował Ojamaa, swojej szansy nie wykorzystał także Mateusz Piątkowski.

 

W końcówce swoją okazję miała Pogoń, a konkretnie Radosław Majewski. Pomocnik w kapitalnej sytuacji nie trafił jednak w bramkę. Kiedy wydawało się, że na pierwszego gola sezonu będziemy musieli czekać do następnego meczu, fantastycznym strzałem popisał się Petteri Forsell. Wojciech Łobodziński rzucił piłkę nad obrońcą do Fina, ten przyjął ją, odwrócił się i idealnym uderzeniem pokonał Jakuba Bursztyna.

 

Tym samym Miedź w swoim pierwszym, historycznym meczu w Ekstraklasie zanotowała zwycięstwo.  

 

Miedź Legnica - Pogoń Szczecin 1:0 (0:0)

Bramka: Petteri Forsell 90+1

 

Miedź Legnica: Łukasz Sapela - Grzegorz Bartczak, Jonathan Perez, Tomislav Bozić, Frank Adu Kwame - Rafał Augustyniak, Omar Santana, Marquitos (Petteri Forsell 65) - Wojciech Łobodziński, Mateusz Piątkowski, Henrik Ojamaa (Fabian Piasecki 74)

 

Pogoń Szczecin: Jakub Bursztyn - David Niepsuj, Sebastian Walukiewicz, Lasza Dwali, Ricardo Nunes - Tomasz Hołota, Kamil Drygas (David Stec 86) - Adam Frączczak, Radosław Majewski, Sebastian Kowalczyk (Zvonimir Kozulj 46) - Adam Buksa (Hubert Matynia 57)