Ekstraklasa może poziomem nie dorównuje europejskiej czołówce, ale w kwestiach marketingowych z pewnością nie ma czego się wstydzić. Chodzi tu między innymi o niecodzienne sposoby na prezentowanie transferów. Tym razem kreatywnością popisał się Lech Poznań witając swojego zawodnika już na lotnisku.

Klub zorganizował akcję w porozumieniu z władzami Portu Lotniczego Poznań-Ławica im. Henryka Wieniawskiego. Gdy tylko Portugalczyk wylądował na tablicy przylotów pojawił się intrygujący komunikat. "Joao Amaral welcome to Poznan" ("Joao Amaral witaj w Poznaniu"). Dodatkowo numer lotu został zamieniony na oznaczenie KKS Lech.

Amaral ma być najdroższym graczem w historii "Kolejorza". Poznański klub zapłaci za niego Benfice Lizbona 1,5 miliona euro. Napastnik będzie trzecim wzmocnieniem na rozpoczynający się sezon i nie tylko, bowiem ma związać się z klubem czteroletnim kontraktem.