W gronie potencjalnych pracodawców Polaka pojawiają się w ostatnim czasie dwa zespoły – Force India i Haas. Opcją jest także pozostanie w Williamsie.

W ciągu dwóch ostatnich lat ekipa Force India zajmowała czwarte miejsce w końcowej klasyfikacji zespołów. Obecnie jest piąta, co jest po części zasługą kiepskich weekendów w wykonaniu Haasa. Problemy budżetowe przekładają się na osiągi, ponieważ nie stać jej na wprowadzanie wszystkich poprawek. Obecnymi właścicielami są Vijay Mallya, Subrata Roy oraz Michiel Mol, ale jeszcze przed startem tegorocznych zmagań mówiono o zmianie nazwy i nowym właścicielu. Potencjalnymi kupcami miał być główny sponsor firma BTW, czy producent napoi energetycznych Rich Energy. "Auto Bild" i "Auto Motor und Sport" poinformowały natomiast, że w bliski bankructwa zespół zainwestował ojciec jednego z kierowców - Lawrence Stroll, który nie jest zadowolony z formy samochodu jaki przygotował w tym roku Williams. Nie wiadomo czy miliarder miał wykupić tylko część udziałów, czy sto procent akcji. Taka zmiana mogłaby potężnie wpłynąć na układ stawki. Stroll senior z pewnością chciałby aby w jednym z samochodów zasiadł jego syn Lance. W tej sytuacji fotel straciłby albo Esteban Ocon, albo Sergio Perez.

Zakup zespołu przez Kanadyjczyka mógłby mieć ogromne znaczenie dla Roberta Kubicy. Nieoficjalnie mówi się, że jego 19-letni syn bardzo ceni sobie współpracę z Polakiem i z chęcią zabrałby go ze sobą w roli trenera i mentora. Podczas weekendu w Niemczech media podały również, że rezerwowy kierowca Williams F1 rozmawia z przedstawicielami zespołu Haas. Informacje te zostały szybko zdementowane przez szefa ekipy Gunthera Steinera. Również Kubica zaprzeczył tym plotkom, ale przyznał że prowadzi "pewne rozmowy" z innym teamem. Wejście do stawki nie będzie jednak łatwe, gdyż wielu młodych kierowców posiada duże budżety, a mniejsze zespoły potrzebują pieniędzy.

Jeśli Lance Stroll faktycznie przeniesie się do Force India, to o jego fotel w Williamsie może powalczyć Kubica. W drodze do niego musiałby zapewne pokonać kilku innych kierowców. Coraz częściej wspomina się także o zacieśnieniu więzi pomiędzy Mercedesem i ekipą z Grove, co może skutkować umieszczeniem tam jednego z młodych kierowców "Srebrnych Strzał".