Wielu kibiców ostrzyło sobie zęby na ten pojedynek, ale chyba mało kto spodziewał się aż takich emocji! Takam i Chisora od początku niezbyt przejmowali się defensywą, stawiając na wymianę ciosów. A ciosy dochodziły z obu stron, choć mogło się zdawać, że lepiej ułożony technicznie Francuz powinien osiągać z czasem przewagę.

 

W szóstej rundzie mogło być po wszystkim, lecz Chisora przetrwał nawałnicę blisko lin i sam odpowiedział chwilę później. W ósmym starciu potężnie skarcił faworyta, trafiając go prawym sierpowym. Takam padł na deski, wstał, ale po chwili, kiedy tylko sędzia pozwolił na kontynuowanie pojedynku, "Del Boy" posłał bombę na szczękę rywala. Ten padł ponownie i tym razem nie wstał.

 

Imponujące zwycięstwo Chisory!