ITF w Pradze: Koniec świetnej passy Świątek. Polka przegrała w półfinale

Tenis

Kapitalna passa Igi Świątek dobiegła końca. Polka po zwycięstwie w juniorskim Wimbledonie poszła za ciosem w czeskim turnieju ITF w Pradze. 17-letnia raszynianka dotarła do półfinału, gdzie zmierzyła się z Martiną Di Giuseppe, ale niestety uległa 1:2 (6:1,0:6,6:7). Dobry występ w całej imprezie sprawił jednak, że nasza tenisistka dostanie się do trzeciej setki rankingu WTA.

W drodze do najlepszej czwórki zmagań Iga Świątek pokonała po drodze o wiele bardziej doświadczone i utytułowane rywalki. Wystarczy powiedzieć, że w ćwierćfinale nasza tenisistka poradziła sobie w dwóch setach z Niemką Moną Barthel, która była rozstawiona z „1”. Na korcie nie było jednak tego widać.

 

W półfinale na drodze polskiej nastolatce stanęła reprezentantka Włoch, Martina Di Giuseppe. Starsza o dziesięć lat i sklasyfikowana na 239. miejscu w rankingu WTA zawodniczka nie mogła zaliczyć pierwszego seta do udanych, skoro potrafiła wygrać zaledwie jednego seta. Świątek kapitalnie radziła sobie zarówno przy swoim serwisie, jak i rywalki. W każdym elemencie przewaga była widoczna po stronie Polki.

Mogło wydawać się, że rozpędzona Świątek pójdzie za ciosem i spróbuje zakończyć to spotkanie w dwóch setach. Niestety druga partia potoczyła się zgoła odmiennie i analogicznie na korzyść Włoszki, która wygrała bez straty gema i doprowadziła do remisu.

 

Trzecia i zarazem ostatnia odsłona tego pojedynku była zdecydowanie najbardziej wyrównana. Walka cios za cios, piłka za piłkę sprawiła, że po 45. minutach Polka prowadziła 3:2. Należy tutaj dodać, że dwie poprzednie partie trwały w sumie… 46 minut. Ważny dla losów tej rywalizacji okazał się szósty gem, w którym jedna i druga tenisistka długo czekała na przełamanie, które ostatecznie padło łupem Świątek. Dzięki temu Iga uwierzyła w swoje umiejętności, nabrała dodatkowych sił i przejęła inicjatywę w dalszym fragmencie spotkania. To jednak nie wystarczyło do przypieczętowania awansu do wielkiego finału, bowiem Włoszka nie dawała za wygraną i konsekwentnie starała się odrobić straty. Zwyciężając trzy gemy z rzędu doprowadziła do nerwowej i emocjonującej końcówki. O wszystkim musiał rozstrzygnąć tie-break. W nim lepsza była już Giuseppe i to ona zagra w finale z Niemką Tamarą Korpatsch lub Holenderką Richel Hogenkamp.

 

Iga Świątek – Martina Di Giuseppe 1:2 (6:1,0:6,6:7)

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze