Portugalska prokuratura bada transfer Amarala. Czy nowa gwiazda Lecha może mieć kłopoty?

Piłka nożna
Portugalska prokuratura bada transfer Amarala. Czy nowa gwiazda Lecha może mieć kłopoty?
fot. Cyfrasport

Lech Poznań ściągając z Benfiki Lizbona Joao Amarala pobił transferowy rekord Ekstraklasy. Wydał na niego aż 1,5 miliona euro. Jak się okazało portugalska prokuratura bada inny ruch z udziałem tego piłkarza. Chodzi o jego transfer z Vitorii Setubal do Benfiki.

Cała sytuacja jest pokłosiem wzburzenia władz FC Porto, czyli głównego rywala Benfiki do mistrzostwa kraju. Porządkując całą sprawę. Amaral trafił do Lizbony właśnie z Vitorii za 600 tysięcy euro, a następnie wrócił do tego klubu na zasadzie darmowego wypożyczenia. Smoki są oburzone faktem, że nie zagrał on w bezpośrednim meczu z Benfiką i posądzają Vitorię o to, że zapłatą za owe wypożyczenie było odpuszczenie tego spotkania.

 

Nie jest to jednostkowy przykład. Wielu młodych piłkarzy klubu z Estadio da Luz ogrywa się w słabszych portugalskich klubach i uważa się, że to wpływa na wyniki meczów z tymi drużynami. Dodatkowo portugalska prokuratura bada relacje na linii Benfica – sędziowie. Sporting Lizbona oskarżył lokalnego rywala o to, że oferuje arbitrom vouchery do restauracji.

 

Na szczęście cała ta sytuacja nie ma żadnego wpływu na transfer Portugalczyka do Lecha. Ewentualne konsekwencje będą wyciągane jedynie wobec klubu, a nie wobec piłkarza i jego aktualnego pracoidawcy.  

SA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze