Amaral w piątek dotarł do Poznania, gdzie przez dwa dni przechodził testy medyczne. W ostatnim sezonie występował w Vitorii Setubal, która zajęła 14. miejsce w lidze portugalskiej. Zawodnik zagrał w 33 spotkaniach, strzelił dziewięć goli i zanotował cztery asysty. Po zakończeniu rozgrywek trafił do Benfiki Lizbona, która jednak zdecydowała się szybko odsprzedać piłkarza.

 

- To zawodnik, który bardzo dobrze czuje się na boisku jako drugi napastnik, ale też świetnie sprawdzi się w ustawieniu z trzema ofensywnymi piłkarzami. Ma dobry start do piłki, potrafi wykończyć akcję z lewej i prawej nogi, również z dystansu. Często zmienia pozycję, szuka gry, wychodzi na wolne pole. Moim zdaniem Joao ma potencjał i odpowiednie cechy piłkarza, który może zostać ulubieńcem kibiców - powiedział skaut Lecha Poznań Andrzej Juskowiak cytowany przez oficjalną stronę klubową.

Z transferu do Lecha bardzo cieszy się sam zawodnik. Portugalczyk nie ukrywa bowiem, że w Poznaniu zamierza walczyć o jak najwyższe cele.

 

- Jestem bardzo szczęśliwy, że jestem w Poznaniu. Było trudno osiągnąć właściwe porozumienie z Benficą, ale cieszę się, że wszystkie strony już się dogadały. Nie mogę się doczekać, aż poznam swoich nowych kolegów i zagram swój pierwszy mecz w niebiesko-białych barwach - przyznał.

 

Amaral to czwarty nowy zawodnik pozyskany przez Lecha w trakcie letniego okienka transferowego. Wcześniej "Kolejorz" pozyskał innego Portugalczyka Pedro Tibę, pomocnika Tomasza Cywkę i bramkarza Karola Szymańskiego.