Premier League jednak nie dla byłego gracza Lecha Poznań

Piłka nożna
Premier League jednak nie dla byłego gracza Lecha Poznań
fot. Cyfrasport
Barry Douglas (z lewej) z Dawidem Kownackim wspólnie świętowali zdobycie przez Lecha mistrzostwa w 2015 roku.

Były obrońca Lecha Poznań - Barry Douglas miał olbrzymi wkład w awans Wolverhamtpon Wanderers w awans do Premier League. Jednak szkocki obrońca nie dostąpi zaszczytu gry w angielskiej elicie. Portugalski szkoleniowiec "Wilków" Nuno Espirito Santo zrezygnował z jego usług, a 1-krotny reprezentant Szkocji znalazł sobie błyskawicznie nowy klub.

Niespełna 29-latek urodzony w Glasgow związał się trzyletnim kontraktem z Leeds United. Tym samym, lewy obrońca dobrze znany kibicom "Kolejorza" został nowy podopiecznym słynnego argentyńskiego trenera Marcelo Bielsy, który niedawno objął stery w drużynie "Pawi". Ponadto w kadrze zespołu z Elland Road znajduje się polski pomocnik - Mateusz Klich.

 

Miniony sezon na zapleczu Premier League był dla Douglasa bardzo udany. W 39 występach w Championship strzelił 5 goli oraz zanotował 14 asyst, czyli najwięcej obok swojego rodaka Roberta Snodgrassa. Po tym, gdy okazało się, że trener "Wilków" pochodzący z Półwyspu Iberyjskiego, nie będzie chciał korzystać z usług wychowanka Livingston, ten bez problemu znalazł sobie nowy klub.

 

Szkocki obrońca występował w Lechu przez 2,5 roku. Z ekipą ze stolicy Wielkopolski wywalczył mistrzostwo Polski oraz Superpuchar. Dla "Kolejorza" rozegrał 75 meczów i strzelił w nich 4 gole oraz zanotował 21 asyst. W styczniu 2016 roku klub ze stolicy Wielkopolski sprzedał go do tureckiego klubu - Konyaspor za 200 tysięcy euro. Teraz Leeds United zapłaciło za niego 3,4 mln euro.

 

 

A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze