To wyniki badań, jakie przeprowadził Havas Sports & Entertainment i opublikował je we wtorek. Są konsekwencją słabego występu reprezentacji Polski na mundialu w Rosji, ale również aktywnością ludzi futbolu w reklamach.

 

- Badania przeprowadzaliśmy w dwóch etapach, przed i po mundialu na dość podobnej grupie, jeśli chodzi o jej liczebność, wiek i wykształcenie. Widać zdecydowany związek ze słabymi wynikami kadry - mówi Polsatsport.pl Jędrzej Hugo-Bader z Havas Sports & Entertainment.

 

Niemal wszyscy, biorąc pod uwagę mundialowe szaleństwo, zyskiwali na rozpoznawalności. Np. Kamil Glik, któremu przybyło 3,6 punktu procentowego w porównaniu z pierwszym, majowym badaniem.

 

Rozpoznawalność nie poszła w parze z sympatią. Najwięcej stracili: Robert Lewandowski - aż 11,9 pkt, Zbigniew Boniek - 8,8 i Adam Nawałka – 7. Polacy mają także przesyt aktywności reklamowej. Najbardziej u Lewandowskiego (skok o 20,8 pkt), Nawałk (skok o 23,3 pkt) i Jakuba Błaszczykowskiego (skok 18,4 pkt).

 

Jak szybko można odbudować koniunkturę? Hugo-Bader: - Łaska kibica przypomina sinusoidę. Oczywiście dobre wyniki jesiennych meczów mogą poprawić sytuację, bo pamięć fanów jest krótkotrwała. Z drugiej strony przypomnijmy sobie, jak długo pracował na swoją pozycję Lewandowski.

 

 

 

W załączonym materiale rozmowa z Jędrzejem Hugo-Baderem.