O tym, że organizatorzy WBSS noszą się z takim zamiarem mówiono całkiem głośno jeszcze przed finałowym pojedynkiem Usyka z Gassijewem w Moskwie. Teraz to już potwierdzona informacja, i co więcej, choć nie ogłoszono oficjalnie listy uczestników drugiej edycji, to wiadomo że są w tym gronie dwaj polscy pięściarze: były mistrz świata Krzysztof Głowacki (30-1, 19 KO) i były mistrz Europy Mateusz Masternak (41-4, 28 KO).

 

Miał być też Murat Gassijew, ale na przeszkodzie stanęła kontuzja barku. Rosjanin z Władykaukazu będzie w tej sytuacji rezerwowym. W turnieju wezmą za to udział inni uczestnicy pierwszej edycji: Łotysz Mairis Briedis (24-1, 18 KO) i Kubańczyk Yunier Dorticos (22-1, 21 KO). Obaj dotarli do półfinału. Briedis został pokonany na punkty przez Ołeksandra Usyka w Rydze, a Dorticos przegrał przez techniczny nokaut w ostatniej, 12 rundzie, z Gassijewem w Soczi.


Mówi się też o dwóch Rosjanach: Rusłanie Fajferze (23-0, 16 KO) i Maksymie Własowie (42-2, 25 KO), Kevinie Lerenie (21-1, 9 KO) z RPA i niepokonanym pięściarzu z USA, Andrew Tabitim (16-0, 13 KO).


Jeśli potwierdzą się też informacje dotyczące rywali Polaków w ćwierćfinałach, to Głowacki zmierzy się z Rosjaninem Własowem, a Masternak z Kubańczykiem Dorticosem. Być może walkę Głowacki – Własow uda się zorganizować w Polsce.


Masternakowi przyjdzie chyba walczyć na Florydzie, gdzie po ucieczce z Kuby mieszka Dorticos.


Ale to na razie tylko spekulacje, choć prawdopodobieństwo takich rozwiązań jest całkiem spore. Pierwszą edycję WBSS na razie zakończono tylko w wadze junior ciężkiej. Przed nami jeszcze finałowy pojedynek w wadze superśredniej, 28 września w Arabii Saudyjskiej. Zobaczymy tam dwóch Anglików, Calluma Smitha i George’a Grovesa.


W drugiej edycji rywalizować będą przedstawiciele trzech kategorii: koguciej, superlekkiej i junior ciężkiej. I tylko w tym ostatnim turnieju nie znamy jeszcze zestawu par. Nie wiemy też, co oprócz solidnych honorariów i Pucharu Muhammada Alego znajdzie się w puli tej rywalizacji. Wszystkie cztery pasy (WBC, WBA, IBF, WBO) należą przecież do Ołeksandra Usyka.


A Ukrainiec na razie nie zamierza zmieniać kategorii i oddawać tytułów. Prowadzone są negocjacje dotyczącego jego walki z Tonym Bellew na Wyspach Brytyjskich, ale nie ma informacji w jakiej wadze: ciężkiej czy junior ciężkiej. Usyk będzie faworytem tej konfrontacji, więc zapewne dalej będzie posiadaczem wszystkich tytułów. Z drugiej strony mało prawdopodobne, by finaliści drugiej edycji WBSS nie dostali szansy walki o choć jeden z tych pasów. Zapewne organizatorzy już myślą, jak to załatwić z Usykiem.