FIFA wyjaśniła, że zdecydowała się na ten krok m.in. dlatego, że Urugwaj - wspólnie z Argentyną i Paragwajem - ubiega się o organizację mistrzostw świata w 2030 roku.

 

Interwencja, w którą zaangażowała się też południowoamerykańska konfederacja (CONMEBOL), nastąpiła po tym, jak dzień przed planowanymi wyborami z szefa AUF z ubiegania się o reelekcję zrezygnował jej dotychczasowy szef 53-letni Wilmar Valdez, który kierował federacją od 2014 roku. Miało to nastąpić w wyniku rzekomego szantażu związanego z możliwym opublikowaniem nagrań, które miałyby stanowić dowód na korupcyjne praktyki prezesa związku przy zakupie oświetlenia i kamer bezpieczeństwa na krajowe stadiony.

 

Procedura wyborcza została wstrzymana, a według CONMEBOL obowiązujące w Urugwaju przepisy nie gwarantują jej przejrzystości. Jednym z zadań komitetu normalizacyjnego, który ma prowadzić bieżącą działalność związku, ma być przygotowanie nowego statutu federacji, który zapewni uczciwość wyborów szefa organizacji.

 

Interwencję UEFA poparli m.in. urugwajscy sędziowie oraz reprezentacyjni piłkarze, którzy za pośrednictwem mediów społecznościowych domagali się działań, które zapewnią w federacji "przejrzystość, demokrację i pluralizm" oraz wnosili o zbadanie pod kątem możliwej korupcji najważniejszych decyzji władz związku z ostatnich 20 lat.

 

"Popieramy działania FIFA. Taki ruch był konieczny" - napisał w imieniu kadrowiczów kapitan drużyny narodowej Diego Godin.

 

Przeciwny ingerencji światowej federacji jest natomiast urugwajski rząd. "Instytucja międzynarodowa, jaką jest FIFA, nie może ingerować w działalność organu, jakim jest krajowym związek piłkarski" - skomentowała minister edukacji i kultury Maria Julia Munoz i dodała, że w dotychczasowym postępowaniu jej służby nie dopatrzyły się złamania przez AUF własnego statutu.

 

W związku z zamieszaniem wokół związku nie podjęto decyzji ws. przedłużenia bądź nie kontraktu z selekcjonerem reprezentacji Oscarem Tabarezem, który prowadził ją przez ostatnie 12 lat. Według medialnych doniesień, 71-letni szkoleniowiec raczej nie zasiądzie na ławce "Urusów" podczas towarzyskiego spotkania z Meksykiem 7 września w Houston.