Trener Korony Kielce: Musimy popracować nad atakiem pozycyjnym

Piłka ręczna
Trener Korony Kielce: Musimy popracować nad atakiem pozycyjnym
fot. PAP

Piłkarki ręczne Korony Handball Kielce rozpoczęły ostatni etap przygotowań do rozpoczynających się za tydzień rozgrywek ekstraklasy. „Wiele elementów już funkcjonuje bardzo dobrze, ale musimy jeszcze popracować nad atakiem pozycyjnym” – powiedział trener Paweł Tetelewski.

W miniony weekend zespół z Kielc uczestniczył w międzynarodowym turnieju na Słowacji. Korona wygrała tam dwa z czterech spotkań. W finale podopieczne trenera Tetelewskiego uległy wielokrotnemu mistrzowi Słowacji Slovanovi Duslo Sala 21:22.
 
„To były dla nas bardzo pożyteczne sprawdziany. Zależało nam na tym, aby zagrać z zespołami prezentującymi różne style gry. Na tle silnych rywali pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony” – chwalił swoją drużynę Tetelewski. Dodał, że coraz więcej elementów w grze kielczanek funkcjonuje już bardzo dobrze.
 
„Dziewczyny na pewno można pochwalić za obronę 6:0. To tego elementu nie mam większych zastrzeżeń. Musimy jeszcze popracować nad atakiem pozycyjnym. Robimy jeszcze za dużo prostych, własnych błędów. Rywalki przeprowadzały szybkie kontrataki i traciliśmy łatwe bramki. Próbujemy także wyższą obronę 3:2:1 i tutaj także czeka nas jeszcze trochę pracy” – zaznaczył szkoleniowiec.
 
„Nauczyłyśmy się z powrotem wygrywać. W poprzednim sezonie ekstraklasy po kilku porażkach z rzędu byłyśmy podłamane. Na Słowacji w dwóch spotkaniach przegrywałyśmy dosyć wyraźnie, ale potrafiłyśmy odwrócić losy tych pojedynków i wygrać. To optymistyczny prognostyk przed zbliżającym się sezonem” – zapewniła rozgrywająca Korony Honorata Syncerz, która chwaliła sobie współpracę z nowym szkoleniowcem drużyny.
 
„Zmiana trenera wyszła nam na dobre. Paweł Tetelewski preferuje inny styl gry, niż jego poprzednik. Może w naszej grze nie ma dużych zmian, ale zupełnie inaczej poruszamy się po parkiecie. Były takie drobne rzeczy do poprawy, udało się to zrobić i mam nadzieję, że to wszystko zaprocentuje już w lidze” - dodała Syncerz.
 
W najbliższy piątek i sobotę kielczanki zagrają na kolejnym turnieju, tym razem w Sieniawie na Podkarpaciu, gdzie ich rywalkami będą białoruska Grodniczanka Grodno, Piotrcovia Piotrków Tryb. i dwaj pierwszoligowcy Varsovia Warszawa oraz SPR JSK Jaroslaw.
 
„Idealne przetarcie przed ligą. Gramy dwa mecze dziennie, a przerwa między nimi będzie bardzo krótka. Dlatego zespół podzielimy najprawdopodobniej na dwie drużyny, aby był czas na porządną rozgrzewkę i regenerację sił. Każda z dziewczyn dostanie dużo minut do zaprezentowania swoich umiejętności” – podkreślił Tetelewski, któremu na niespełna tydzień przed startem ekstraklasy nie brakuje problemów kadrowych w zespole.
 
Ukraińska skrzydłowa Olesia Parandi w czwartek przejdzie operację stawu skokowego i na parkiet wróci prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku. Dopiero od kilku dni z pełnym obciążeniem trenuje Dominika Więckowska. Nadal niezdolne do gry są bramkarka Małgorzata Hibner i obrotowa Paulina Piwowarczyk.
 
„W przypadku dwóch ostatnich zawodniczek dmuchamy na zimne. Powoli wracają do zdrowia i nie chcemy podejmować zbędnego ryzyka. Może jednak któraś z nich zagra w najbliższym turnieju. Do naszej dyspozycji jest już natomiast Magda Więckowska, która grała w reprezentacji Polski na mistrzostwach świata piłkarek ręcznych do lat 18. Trochę odpoczęła, ale teraz jest gotowa do gry” – zaznaczył szkoleniowiec Korony.
 
Rozgrywki ekstraklasy kielczanki zainaugurują 1 września wyjazdowym meczem z UKS PCM Kościerzyna.
ch, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze