W pierwszym secie brylowała Williams, która co chwilę posyłała uderzenia wygrywające i podchodziła do siatki, nakładając presję na rywalkę. Reprezentantka gospodarzy w drugiej odsłonie prowadziła już 5:3, ale wówczas we znaki dał jej się upał. Termometry wskazywały 34 stopnie Celsjusza, a wilgotność powietrza była bardzo wysoka.

 

Moment słabości rywalki wykorzystała Kuzniecowa, która zapisała na swoim koncie cztery kolejne gemy i doprowadziła do remisu w całym pojedynku. Wówczas Rosjanka zwróciła się do organizatorów o zastosowanie przed decydującą odsłoną przepisu dotyczącego 10-minutowej przerwy w przypadku upałów.

 

Po wznowieniu rywalizacji w Amerykankę wstąpiły nowe siły. Kuzniecowa, która na początku sierpnia wygrała turniej WTA w Waszyngtonie, próbowała jeszcze jej się przeciwstawić, ale bezskutecznie. Spotkanie dwóch były zwyciężczyń US Open (Williams wygrała tę imprezę dwukrotnie, a Rosjanka raz) trwało prawie trzy godziny.

 

Zawodniczka z USA, która w tym sezonie zmagała się długo z kontuzją kolana, po raz 20. startuje w Nowym Jorku. W trzeciej rundzie może trafić na swoją młodszą siostrę Serenę. By tak się stało druga z Amerykanek musi najpierw wykonać jeszcze w poniedziałek czasu lokalnego pierwszy krok w tym kierunku. Na otwarcie zmierzy się ona z Magdą Linette.