Sa Pinto: Nawet grając w dziesiątkę byliśmy dobrze zorganizowani

Piłka nożna
Sa Pinto: Nawet grając w dziesiątkę byliśmy dobrze zorganizowani
Fot. Cyfrasport

W niedzielnym spotkaniu siódmej kolejki piłkarskiej ekstraklasy Legia Warszawa zremisowała bezbramkowo z Cracovią. Pomimo faktu, że mistrz Polski nie potrafił pokonać drużyny z samego końca tabeli, to trener Ricardo Sa Pinto wykazywał zadowolenie z tego, jak jego drużyna grała w osłabieniu.

- Początek nie pomógł nam w osiągnięciu założonego wyniku. Graliśmy prawie 80 minut w dziesięciu na trudnym terenie. W poprzednim tygodniu zagraliśmy słaby mecz, dlatego bardzo zależało nam na poprawie stylu gry - powiedział po meczu z Cracovią Ricardo Sa Pinto.

- Czerwona kartka Michała Pazdana z pewnością bardzo wpłynęła na przebieg spotkania, jednak nawet grając w dziesiątkę byliśmy dobrze zorganizowani, pokazaliśmy mentalność i nie daliśmy Cracovii rozwinąć skrzydeł. Podobała mi się zwłaszcza nasza organizacja gry w obronie. Musimy kontynuować to, co było dobre. Jak na te warunki, zagraliśmy bardzo dobrze. Chciałbym podziękować kibicom, którzy dopingowali nas przez cały mecz. Chciałbym również, abyśmy razem stworzyli fantastyczny sezon.

- Każdy zawodnik jest dla mnie ważny. Ufam wszystkim swoim graczom, cały czas poszukuję optymalnego ustawienia. W przyszłości nie chcę robić tylu zmian, teraz trwa proces kreowania wyjściowego składu. Zobaczymy, co wydarzy się w kolejnych spotkaniach, nic nie jest przesądzone. Miroslav Radovic, podobnie jak reszta drużyny, trenuje bardzo dobrze, jednak rezultat nie pozwolił nam na wprowadzenie go na boisko. Czekam na niego, liczę na jego dobrą formę.

- Teraz zawodnicy dostaną dwa dni wolnego, aby oczyścić głowy i spędzić czas z rodziną. Zależy nam, aby znowu wygrywać. Nie trenujemy tak ciężko tylko po to, aby trenować, ale żeby wygrywać. W trakcie przerwy na mecze reprezentacji zagramy sparing, ale będzie on zamknięty dla mediów i kibiców.

Mniej zadowolony wydaje się II trener Cracovii Grzegorz Kurdziel.

- Końcówka meczu sprawiła, że trochę inaczej patrzymy na jego wynik, bo Legia miała dwie doskonałe sytuacje bramkowe, ale tak naprawdę piłka meczowa należała do nas - skomentował.

- Po czerwonej kartce dla Michała Pazdana byliśmy zbyt niecierpliwi, chcieliśmy pierwszym podaniem przenieść piłkę pod pole karne, zamiast spokojnie budować ataki, zmieniać stronę.

- Po Januszu Golu widać było jego dojrzałość, "czytanie gry". Ten debiut należy ocenić na duży plus. Airam Cabrera próbował indywidualnych akcji, ale w tym gąszczu nóg, po tym jak Legią się cofnęła, trudno było o kombinacyjne akcje. W tym przypadku brakowało jeszcze zgrania z zespołem. W każdym razie obydwaj ci piłkarze będą dużym wzmocnieniem Cracovii.

- Podczas przerwy na mecze reprezentacji będziemy przygotowywać się na swoich obiektach, a w piątek w Bielsku-Białej zagramy sparing z Podbeskidziem.

JW, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze