Na legendarnym torze F1, na którym rok temu wywalczył swoje pierwsze podium w bolidzie Formuły 3, Karkosik pokazywał bardzo dobre tempo już podczas piątkowym treningów wolnych, a następnie zakwalifikował się do pierwszego wyścigu na wysokim, czwartym miejscu. Jedyny Polak w stawce od startu do mety walczył o podium z Austriakiem Lukasem Dunnerem, jednocześnie skutecznie broniąc się przed naciskami zespołowego kolegi, Argentyńczyka Marcosa Sieberta.

Niestety niedzielny wyścig był dla 18-latka mniej udany. Po problemie z hamulcem podczas drugiej kwalifikacji Alex startował do niego z jedenastej pozycji. Metę minął na punktowanym, ósmym miejscu, w grupie walczącej o piątą pozycję, z którą rozminął się o niecałe trzy sekundy.

Szósta z ośmiu rund Euroformuły Open odbędzie się w dniach 22-23 września na włoskim torze Monza, na którym w miniony weekend ścigali się kierowcy F1. Wcześniej, już w najbliższą sobotę, Alex Karkosik weźmie udział w pokazach Verva Street Racing w Krakowie, gdzie poprowadzi 420-konny prototyp LMP3. Torunian na początku tygodnia testował takie auto na innym torze F1, w Barcelonie.

- Jestem rozczarowany, bo w sobotę podium było na wyciągnięcie ręki, ale wyprzedzanie na tym torze było bardzo trudne - mówi Alex Karkosik, który z dorobkiem 58 punktów zajmuje szóstą pozycję w klasyfikacji generalnej Euroformuły Open. - Co więcej na finiszu musiałem nie tylko atakować, ale także bronić się przed moim zespołowym kolegą. Jeszcze większego pecha mieliśmy w niedzielę, podczas której mocno spowolniły mnie problemy z hamulcami. Mimo wszystko byliśmy bardzo blisko piątego miejsca więc staram się skupiać na pozytywach i nie mogę już doczekać się Monzy, gdzie chciałbym znów walczyć o czołowe pozycje. Najpierw czeka mnie Verva Street Racing, gdzie poprowadzę zupełnie nowe dla mnie auto, które testowałem ostatnio w Barcelonie. Nie mogę doczekać się wyjazdu do Krakowa oraz spotkania z polskimi kibicami. Dziękuję również wszystkim rodakom, którzy odwiedzili nas i dopingowali na Silverstone - zakończył.