Jaki wpływ na transfer tego doświadczonego zawodnika miał Piszczek, który regularnie pomaga w różnoraki sposób swojej macierzystej ekipie? Można domniemać, że spory. LKS to klub występujący w czwartej lidze, w której nie spisuje się zbyt dobrze w tym sezonie. Po pięciu kolejkach drużyna zajmuje dwunaste miejsce z dorobkiem zaledwie trzech punktów.

 

Być może obraz gry odmieni Plizga, który w swoim piłkarskim CV ma wpisaną grę m.in. w GKS-ie Katowice, Zagłębiu Lubin, Jagiellonii Białystok, Górniku Zabrze i Termalice Bruk-Bet Nieciecza. W sumie rozegrał 223 spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, w której zdobył 37 bramek.

 

Niespełna 33-latek miał zaszczyt trzykrotnie reprezentować nasz kraj. W kadrze Biało-Czerwonych zadebiutował pod wodzą Franciszka Smudy w 2010 roku w starciu z Bośnią i Hercegowiną. W 2011 roku wystąpił w spotkaniu z Mołdawią, w której zdobył zwycięską bramkę. Swój ostatni mecz rozegrał w 2014 roku, również w rywalizacji z Mołdawią. We wszystkich tych przypadkach były to konfrontacje towarzyskie.

 

Teraz Plizga będzie miał okazję cieszyć swoją grą kibiców w Goczałkowicach-Zdrój, w klubie, którego wychowankiem jest Piszczek, będąc jednocześnie honorowym obywatelem tej miejscowości.