Idealnym przykładem na skromność Kante jest zachowanie po zdobyciu przez Francję mistrzostwa świata. Pomocnik był na tyle nieśmiały, że jako jeden z nielicznych nie pozował z wywalczonym pucharem, dając więcej czasu innym kolegom. Zauważył to Steven N'Zonzi, który sam wręczył trofeum 27-latkowi, by i ten mógł przez chwilę pocieszyć się z historycznego triumfu.

 

Furorę zrobiła także przyśpiewka Paula Pogby na cześć swojego kolegi z drugiej linii. - On pracuje za dwóch. Mając go obok siebie mogę skupić się tylko na atakowaniu - wychwalał go piłkarz Manchesteru United.

 

W niedzielę po meczu Ligi Narodów z Holandią (2:1) prym wiódł jednak zawodnik z innej części Manchesteru. Tym razem to Benjamin Mendy był wiodącą postacią w przyśpiewce o Kante. Szybko przyłączył się do tego cały stadion.

Wszystko w załączonym materiale wideo.