Wyniki tej ankiety wcale nie muszą zaskakiwać, wszak nikt (poza samymi zainteresowanymi) nie lubi dominacji jednej drużyny, która trwa nie tylko przez lata, ale w przypadku klubu z Bawarii – przez dekady. Monachijczycy mają na swoim koncie 28 tytułów mistrza Niemiec, podczas gdy drugi w tej klasyfikacji FC Nurnberg tych tytułów ma… dziewięć. Osiem w swojej gablocie posiada Borussia Dortmund, natomiast siedem Schalke 04. To oznacza, że nawet sumując wszystkie te trofea, jest ich wciąż mniej niż dorobek Bayernu.

 

To nie podoba się kibicom innych zespołów. Wniosek jest prosty. Najbardziej znienawidzonymi klubami w poszczególnych krajach są te najbardziej utytułowane. Podobnie sytuacja wygląda np. we Włoszech, gdzie takie miano dzierży FC Juventus.

 

Wracając jednak do naszych zachodnich sąsiadów, to wyniki, które zostały opublikowane przez gazetę „Bild” wykazały, że tym najbardziej lubianym klubem w Niemczech jest… Freiburg. Drugie miejsce należy do drugoligowego Holstein Kiel. Wysoko jest także Augsburg. To świadczy o tym, że najwięcej sympatii wywołują te najmniejsze kluby, którym często nie jest po drodze z potentatami. Solidarność kibicowska wśród tych „maluczkich” jest bardzo widoczna, bowiem dolne rejony wśród najbardziej lubianych, a co za tym – czołowe lokaty wśród najbardziej znienawidzonych zajmują oprócz Bayernu – Borussia Dortmund (czwarta lokata), Schalke 04 (trzecia lokata) oraz RB Lipsk (druga lokata).

 

Udział w głosowaniu wzięli kibice klubów Bundesligi oraz 2. Bundesligi w przedziale wiekowym od 18 do 69 lat. Klub ze stolicy Bawarii musi zaakceptować, że chociaż w tej klasyfikacji nie zajmuje czołowych lokat, aczkolwiek można domniemać, że nie jest to dla nich zbyt duża troska, zwłaszcza jeżeli spojrzą do gabloty z trofeami. Ciekawe jak podobny sondaż zostałby odebrany w Polsce?