Reprezentacja Luksemburga w ciągu ostatnich 12 miesięcy rozegrała 12 meczów, utrzymując imponujący bilans 7-3-2. Oczywiście - połowa tych spotkań była towarzyska, jednak 0:0 w Tuluzie z mistrzami świata Francją czy dwa przekonujące zwycięstwa na rozpoczęcie Ligi Narodów robią wrażenie. W tym czasie nastąpiła oczywiście "wpadka", czyli zdemolowanie przez Szwecję aż 0:8, jednak kibice maleńkiego kraju mogą mieć wiele powodów do optymizmu. We wtorek reprezentacja tego 600-tysięcznego kraju wygrała trzeci mecz z rzędu, pokonując San Marino 3:0.

Po triumfie aż 4:0 nad Mołdawią na start Ligi Narodów w grupie D2, w drugim spotkaniu Luksemburczycy potwierdzili dobrą formę pokonując najsłabsze w stawce San Marino 3:0 w Serravalle. Do siatki trafiali Maxime Chanot, Aurelien Joachim i zawodnik Dudelange, Danel Sinani. Przy drugim trafieniu asystował zawodnik Legii, Chris Philipps.

San Marino - Luksemburg 0:3 (0:2)
Bramki: Chanot 9, Joachim 45+1, Sinani 52

 

San Marino: Benedettini; Brolli, Simoncini, Palazzi; Battistini, Golinucci (Lunadei 88'), Giardi, Grandoni; Berardi (Tomassini 72'), Vitaioli, Rinaldi

Luksemburg: Moris; Jans, Chanot (Janisch 70'), Martins, Carlson; V. Thill (O. Thill 46'), Philipps, Barreiro Martins (Mutsch 46'); Sinani, Joachim, Da Mota

Żółte kartki: Simoncini, Battistini, Berardi, Giardi - Mutsch, Thill

Sędzia: Glova F.

Stadion: San Marino Stadium w Serravalle