Piątek 14 września okazał się szczęśliwym dniem dla piłarzy ŁKS Łódź. Podopieczni Kazimierza Moskala zanotowali bardzo cenne zwycięstwo 2:0 w meczu przeciwko Puszczy Niepołomice. Ostatni raz łodzianie wygrali 25 sierpnia z Wartą Poznań. Doświadczony szkoleniowiec zdecydował się na kilka roszad w składzie. Na ławce rezerwowych usiadł Jewgen Radionow, a zastąpił go Rafał Kujawa. Po raz pierwszy na pierwszoligowym boisku pojawił się Lukas Bielak. Co ciekawe piłkarze ŁKS do przerwy nie oddał ani jednego strzału na bramkę! Na pierwszego gola trzeba było czekać aż do 68. minuty, a strzelił go Patryk Bryła. Zwycięstwo beniaminka przypieczętował Dani Ramirez.

Puszcza Niepołomice - ŁKS Łódź 0:2 (0:0)
Bramki: Patryk Bryła 68', Dani Ramirez 84'

Szczęśliwi nie mogą być piłkarze GKS Katowice, którzy zanotowali swoją czwartą z rzędu porażkę. Tym razem lepsi od podopiecznych trenera Jacka Paszulewicza okazali się piłkarze Chrobrego Głogów. Porażka może boleć tym bardziej, że obie bramki padły w samej końcówce, a konkretnie w 86. i 90.minucie.

Chrobry Głogów - GKS Katowice 2:0 (0:0)
Bramki: Bartosz Machaj 86', Damian Kowalczyk 90'

Prawdziwy pogrom obejrzeli kibice w Opolu, gdzie Odra pokonała Bruk-Bet Termalicę Nieciecza aż 4:1. W poprzednim spotkaniu opolanie również wysoko wygrali z Chrobrym Głogów. Trener Mariusz Rumak nie zdecydował się więc na ani jedną roszadę w składzie, a to przyniosło zamierzony efekt.

Odra Opole - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 4:1 (1:1)
Bramki: Krzysztof Janus 6', Mariusz Rybicki 51', Rafał Niziołek 67', Jakub Moder 85' - Vladislavs Gutkovskis 44'

Jedyny tego dnia remis padł w starciu Wigier Suwałki z Wartą Poznań. Pierwsza połowa należała do gospodarzy. Na prowadzenie wyszli oni jednak dopiero w 66. minucie po bramce Martina Adamca. Punkt dla Warty uratował Adrian Cierpka pięknym uderzeniem w okienko.

Wigry Suwałki - Warta Poznań 1:1 (0:0)
Bramki: Martin Adamec 66' - Adrian Cierpka 81'