Trener Stali Stanisław Chomski w porównaniu do poprzedniego meczu ligowego – drugiego półfinału z Włókniarzem – dokonał dwóch zmian w składzie. W miejsce Szweda Linusa Sundstroema wystawił w drugiej linii Grzegorza Walaska, do pary z Krzysztofem Kasprzakiem. W formacji juniorskiej Alana Szczotkę zastąpił Hubert Czerniawski. Ten pierwszy został wystawiony jako rezerwowy.

Menedżer Unii Leszno Piotr Baron postawił na tych samych zawodników, co w wygranym meczu rewanżowym półfinału z wrocławską Spartą. Rezerwowym Unii był Australijczyk Jaimon Lidsey.

Na początek walki o złoto na torze w Gorzowie padł remis. Pewnie wygrał Emil Sajfutdinow, którego próbował dogonić Grzegorz Walasek, ale bezskutecznie. Natomiast Krzysztof Kasprzak jechał kilka metrów z tyłu, ale przed Brady Kurtzem.

Konfrontacja młodzieżowców także zakończyła się podziałem punktów. Silnej parze juniorów Unii szybko odjechał Rafał Karczmarz. W tych gonitwach nie było ścigania na dystansie, decydował start i wyjście z pierwszego łuku.

Z trzeciego biegu za dotknięcie taśmy został wykluczony Janusz Kołodziej. W jego miejsce do powtórki wyjechał Dominik Kubera. Samo ściganie zakończyło się kompletem punktów dla Stali za sprawą znakomitej jazdy Martina Vaculika i Szymona Woźniaka. Ostatni był Jarosław Hampel. Gospodarze wyszli na prowadzenie 11:7.

Na zakończenie pierwszej serii „as” gorzowskiej drużyny Bartosz Zmarzlik nie dał żadnych szans rywalom. Był jednak remis, gdyż Karczmarz był ostatni. Nadal jednak brakowało mijanek na trasie.

Po pierwszej kosmetyce toru Unia pokazała swoją moc. Sajfutdinov z Kurtzem okazali się lepsi na starcie i wspólnie dojechali do mety. Australijczyka atakował na dystansie Woźniak, ale jego rywal obronił drugą pozycję. Zaskakująco słabo pojechał Vaculik kończąc 5. bieg bez punktów. Na tablicy wyników był remis 15:15.

W następnej odsłonie doszło do krasy. Janusz Kołodziej wjechał w Czerniawskiego, którego usiłował wyprzedzić. Obaj upadli na tor. W powtórce osamotniony Hampel dał gościom remis, odpierając niemal przez cztery okrążenia zaciekłe ataki Zmarzlika.

Zaraz potem kibice leszczyńskich "Byków" po raz pierwszy mogli cieszyć się z pierwszego w tym meczu prowadzenia ich drużyny. Pawlicki i Smektała pokonali 4:2 Kasprzaka z Walaskiem.

Było widać, że po równaniu toru żużlowcy Unii znaleźli odpowiednie ustawienia silników, czego dowodem mogły być lepsze starty. A w tym meczu, na tym etapie rywalizacji, to właśnie one były kluczowe. Goście wygrywali 22:20, a sędzia zarządził drugie równanie toru.

W 8. biegu było 3:3. Pewnie wygrał Zmarzlik, a na drugiej pozycji przyjechał Sajfutdinow.

Następna gonitwa nie zmieniła sytuacji – znowu padł remis za sprawą dobrej jazdy Hampela. Potem był drugi tego dnia upadek. Po starcie i walce o najlepszą pozycję na wejściu z łuku przewrócił się Szymon Woźniak.

W powtórce w pełnym składzie były wreszcie emocje za sprawą walecznego Woźniaka. Para Unii pewnie wygrała start i wydawało się, że razem dojedzie do mety, jednak Woźniak zdołał rozdzielić Pawlickiego i Kuberę. Po raz drugi ostatnie miejsce zajął Vaculik. Goście wygrywając 4:2 powiększyli przewagę do czterech punktów.

11. wyścig poderwał trybuny na gorzowskim stadionie. Zmarzlik z Walaskiem odrobili straty. Wygrali 5:1 z Kurtzem i Hampelem; było 33:33. W kolejnym biegu za Czerniawskiego pojechał Alan Szczotka wraz z Vaculikiem. Słowak po dwóch zerach przebudził się i zwyciężył, a za nim było dwóch leszczynian – Smektała i Sajfutdinow.

Na zakończenie fazy zasadniczej Kołodzieja zmienił Kubera. Sam bieg zakończył się remisem po tym jak Piotr Pawlicki po znakomitym starcie nie dał się wyprzedzić parze Woźniak/Kasprzak. Przed biegami nominowanymi był więc remis 39:39.

W 14. biegu Stal Gorzów powalczyła o korzystny wynik na własnym terenie. Vaculik z Kasprzakiem pokonali podwójnie Hampela i Kurtza. Było 44:40. Unia nie dała jednak za wygraną i to ona była lepsza w ostatnim biegu pierwszego finału. Trójkę przywiózł Piotr Pawlicki, a trzeci był Sajfutdinow. Zaciekle walczył Zmarzlik, ale nie był w stanie odebrać prowadzenia Pawlickiemu. Woźniak był czwarty. Goście wygrali 4:2, a cały mecz zakończył się zwycięstwem Stali 46:44.

Unia Leszno uzyskała dobry wynik w Gorzowie, mimo słabej postawy Kołodzieja, który po trzech startach zrezygnował z dalszej jazdy. Po raz kolejny swoje znaczenie dla zespołu z Leszna potwierdzili juniorzy – Kubera i Smektała, urywając gorzowianom ważne punkty.

Stal nie do końca wykorzystała atutu własnego toru. Po dobrym początku meczu przyszedł kryzys - były zera Martina Vaculika, przegrana Zmarzlika. Brakowało także zwycięstw Kasprzaka i punktów juniorów. W trzeciej serii gorzowianie przebudzili się, mieli szansę na zbudowanie ośmiopunktowej przewagi przed rewanżem, ale ta sztuka im się nie udała.

Spotkanie było wyrównane, jednak to Fogo Unia Leszno jest w lepszej sytuacji przed rewanżem na własnym torze. Ten na Stadionie im. Alfreda Smoczyka odbędzie się 23 września o godz. 19:15.

Unia Leszno broni tytułu mistrzowskiego sprzed roku. To najbardziej utytułowany polski klub mający w dorobku 15 złotych medali DMP. Z kolei Stal Gorzów w tej klasyfikacji jest na trzecim miejscu z dziewięcioma krążkami z najcenniejszego kruszcu. W 2017 r. zakończyła sezon na trzecim miejscu.

Na dzień przed niedzielnym meczem do gorzowskich kibiców dotarła dobra wiadomość – Zmarzlik oświadczył, że przez dwa kolejne sezony nadal będzie reprezentował barwy Stali Gorzów.

Cash Broker Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 46:44

Cash Broker Stal Gorzów: Bartosz Zmarzlik 13 (3,2,3,3,2), Martin Vaculik 9 (3,0,0,3,3), Krzysztof Kasprzak 8 (1,2,2,1,2), Szymon Woźniak 7 (2,1,2,2,0), Grzegorz Walasek 5 (2,0,1,2), Rafał Karczmarz 3 (3,0,0), Hubert Czerniawski 1 (0,1,-), Alan Szczotka 0 (0).

Fogo Unia Leszno: Piotr Pawlicki 13 (1,3,3,3,3), Emil Sajfutdinow 10 (3,3,2,1,1), Jarosław Hampel 7 (0,3,3,d,1), Dominik Kubera 6 (2,1,2,1,0), Brady Kurtz 4 (0,2,1,1,0), Bartosz Smektała 4 (1,1,2), Janusz Kołodziej 0 (t,w,0).

Najlepszy czas dnia: 58,69 w 4. wyścigu Bartosz Zmarzlik. Sędzia: Artur Kuśmierz (Częstochowa). Widzów: ok. 13 tys.