Zaledwie 17-letni Boadu świetnie rozpoczął sezon, stając się motorem napędowym AZ z trzema golami. Do świetnego dorobku dorzucił asystę już w 5. minucie starcia na szczycie z Feyenoordem, jednak na boisku pozostał jeszcze raptem przez pół godziny.
 
Gdy młodziutki Holender szarżował lewym skrzydłem, został wycięty równo z trawą przez Erica Botteghina. Sędziowie nie zauważyli nawet przewinienia, tymczasem nogi 17-latka ułożyły się w bardzo pechowy sposób, skutkiem czego stopa wygięła się nienaturalnie.
 
Zajście, które na pozór nie wyglądało tak groźnie, może skończyć się dla Boadu tragedią i wieloma miesiącami przerwy od futbolu. Po interwencji lekarzy 17-latek został zniesiony ze stadionu na noszach.
 
Fatalna kontuzja w załączonym materiale wideo.