Pierwszym przystankiem "Bawarczyków" na drodze do szóstego w historii trofeum Ligi Mistrzów będzie Lizbona, w której zmierzą się z posiadającym niesamowicie bogatą tradycję zespołem Benfiki. Największe sukcesy na arenie międzynarodowej "Orły" osiągały w latach 60. minionego wieku - wówczas największą gwiazdą drużyny był legendarny Eusebio, który pięciokrotnie zaprowadził swój zespół do finału Pucharu Europy, dwukrotnie sięgając po trofeum (1961, 1962).

Portugalczycy najlepsze lata mają już jednak za sobą i wydaje się, że to Bayern będzie faworytem środowego spotkania. W zeszłym sezonie "Bawarczykom" udało się dotrzeć do półfinału, w którym nieznacznie lepszy okazał się późniejszy triumfator Real Madryt (1:2, 2:2). Lewandowski z pewnością ma coś do udowodnienia, gdyż po tym dwumeczu z różnych stron spadła na niego fala krytyki - zarzucano mu, że nie wyróżniał się na boisku i w żaden sposób nie pomógł drużynie w konfrontacji z "Królewskimi". Wydaje się więc, że tym razem jego motywacja powinna być jeszcze większa, tym bardziej że to właśnie trofeum Ligi Mistrzów cały czas próżno szukać w jego CV.

 

W Lizbonie w zespole gości nie zobaczymy na pewno Kingsleya Comana, Matsa Hummelsa, Corentina Tolisso oraz Rafinhii. Dwóch ostatnich odniosło kontuzje w meczu 3. kolejki Bundesligi z Bayerem Leverkusen - Francuz opuścił boisko jeszcze przed przerwą z zerwanym więzadłem w kolanie, natomiast Rafinha musiał opuścić plac gry, gdy w 80. minucie brutalnie zaatakował go Karim Bellarabi.

Arbitrem spotkania będzie pan Antonio Mateu Lahoz z Hiszpanii. Orzeł nad Estadio da Luz wzleci zaś punktualnie o godzinie 21.00.

Transmisja meczu SL Benfica - Bayern Monachium od godziny 20.50 w Polsacie Sport Premium 1 Super HD. Komentują Mateusz Borek i Tomasz Hajto. Początek studia od godziny 17.00.