Śląsk ma na koncie siedem meczów bez zwycięstwa i nastroje na Oporowskiej nie mogą być dobre. Wrocławianie mają na koncie zaledwie sześć punktów i od strefy spadkowej dzielą go dwa.

Trener Pawłowski na konferencji przed meczem z Piastem powiedział, że powodem gorszych wyników jest łatwość tracenia goli przez jego zespół. - Tracimy naiwnie bramki. Jedną z najważniejszych kwestii jest przechodzenie z obrony do ataku i odwrotnie. Musi się to odbywać wystarczająco szybko. Po rzutach rożnych środkowi obrońcy powinni wracać na pozycje, a nie czekać na ewentualną drugą piłkę zagraną w pole karne. Muszą też być mniejsze odległości między liniami. W niedzielę kluczem do zwycięstwa może się okazać lepiej zorganizowana gra w obronie – dodał.

W kadrze na pojedynek z Piastem będzie już Arkadiusz Piech, który przed meczem z KGHM Zagłębiem Lubin za niestosowne zachowanie został odesłany do zespołu rezerw.

- Arek pracuje jak należy, jak prawdziwy profesjonalista. Może tylko teraz trochę mniej mówi. Problemy z urazami mają tylko Mariusz Pawelec i Augusto. Pozostali są zdrowi i gotowi do gry – zauważył szkoleniowiec.

W spotkaniu z Zagłębiem dwa z czterech straconych goli można było zapisać na konto Jakuba Słowika. Wszystko wskazuje, że trener Pawłowski nie zamierza po słabszym występie bramkarza dokonywać zmian między słupkami.

- Każdemu może się przydarzyć jeden słabszy mecz. Kuba wcześniej rozegrał wiele dobrych i bardzo dobrych meczów i był jednym z naszych najlepszych zawodników. Jestem pewien, że długo tak słaby dzień mu się nie przydarzy – skomentował trener Śląska.

Piast jest jednym z tych rywali, z którym wrocławianom nie gra się dobrze. Co prawda ostatni pojedynek wygrali (3:1), ale w ośmiu wcześniejszych albo był remis (trzykrotnie), albo górą byli gliwiczanie (osiem razy).

Początek meczu Śląsk – Piast w niedzielę o godz. 15.30