Sytuacja polskich siatkarzy po I fazie mistrzostw świata była znakomita. Komplet zwycięstw sprawił, że to rywale musieli nadrabiać i niestety im się to udało... Najgorsze spotkanie biało-czerwoni rozegrali z Argentyną, a i tak mieli szansę na zwycięstwo, ale skoro nie wykorzystuje się trzech piłek meczowych, to trudno myśleć o wygranej. Dzień później z Francją też nie było kolorowo, a że Earvin Ngapeth i spółka to klasowy zespół, to polskie błędy zostały bardzo szybko wypunktowane.

- Widzę kilka plusów po tym spotkaniu, ale trzeba przyznać, że rywale byli lepsi. Moi zawodnicy na pewno mieli jeszcze w pamięci przegrane spotkanie z Argentyną i było jasne, że ciężko będzie się po tym podnieść. W trzecim jednak ruszyli do walki. Dzięki temu jestem optymistycznie nastawiony przed spotkaniem z Serbią - powiedział po meczu z Francją Heynen.

Z Serbią zagramy więc o życie. Na szczęście wszystko mamy w swoich rękach, gdyż każda wygrana zapewni nam kwalifikacje do najlepszej "6". W przypadku porażki będziemy musieli spoglądać w kierunku spotkania Francja - Argentyna. Grupowi rywale zagrają o 16:00, więc Polacy będą wiedzieli, jaki rezultat ich satysfakcjonuje.

- Czy znaczenie będzie miało, że Serbowie są już pewni awansu? Trzeba ich spytać. My musimy po prostu dobrze zagrać. Francja i Serbia grały już ze sobą i górą była drużyna z Bałkanów, ale z naszym stylem gry bardziej pasują nam Serbowie - dodał selekcjoner Polaków.

- Spotkanie z Serbią będzie dla nas wszystkich bardzo ważne. Dla mnie szczególnie, bo to są moje pierwsze w karierze mistrzostwa świata. Staram się robić, co mogę - dodał Aleksander Śliwka.

Transmisja meczu Polska - Serbia od 19:20 w Polsacie Sport i Super Polsacie! Przedmeczowe studio już od 18:30 w Polsacie Sport!