Murray, były lider światowego rankingu, od lipca ubiegłego roku zmagał się z kontuzją biodra. Miał wznowić starty na początku sezonu, jednak zamiast tego poddał się operacji. W czerwcu wystąpił na trawiastych kortach londyńskiego Queen's Clubu i w Eastbourne, ale potem zrezygnował ze startu w Wimbledonie. Do rywalizacji wrócił ponownie w Waszyngtonie 31 lipca.

 

Doświadczony tenisista, dwukrotny mistrz olimpijski i trzykrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych, miał wystąpić jeszcze w październiku w Pekinie, ale ostatecznie po porażce z Verdasco postanowił zakończyć tegoroczne występy. Doznał bowiem lekkiego urazu stawu skokowego, a poza tym chce jak najlepiej przygotować się do nowego sezonu, m.in. styczniowego Australian Open.

 

Verdasco o finał zagra z Japończykiem Yoshihito Nishioką, który do turnieju głównego dostał z kwalifikacji. W drugiej parze o awans do finału powalczą Francuz Pierre-Hugues Herbert i rozstawiony z numerem siódmym Australijczyk Alex De Minaur.

 

W ćwierćfinale debla z turniejem pożegnali się Marcin Matkowski i Amerykanin Nicholas Monroe.

 

Wyniki ćwierćfinałów:

 

Fernando Verdasco (Hiszpania, 5) - Andy Murray (W. Brytania) 6:4, 6:4

Yoshihito Nishioka (Japonia) - Cameron Norrie (W. Brytania) 7:6 (7-2), 6:2

Pierre-Hugues Herbert (Francja) - Albert Ramos (Hiszpania) 6:7 (6-8), 7:6 (7:1), 6:4

Alex De Minaur (Australia, 7) - Damir Dzumhur (Bośnia i Hercegowina, 4) 6:3, 7:6 (9-7)