Kostyra o Adamku: Tomek, Tomek, trzymaj się!

Sporty walki

W następny weekend Tomasz Adamek (53-5, 31 KO) walczy z Jarrellem Millerem (21-0-1, 18 KO) w Wintrust Arenie w Chicago. Jedna z najciekawszych walk w tym roku w polskim boksie. Jeśli "Góral" wygra, otworzy sobie bramę do wielkiej walki, o wielkie pieniądze.

Oczywiście Tomek nie będzie faworytem tej walki. Niepokonany Miller (21-0-1, 18 ko) jest młodszy, silniejszy, większy, cięższy, ale nie z takimi "Góral" sobie radził. Bardziej obawiam się tego, że Miller to zawodnik w którego zainwestował Eddie Hearn i żeby go pokonać Tomek musi wygrywać rundy bardzo wyraźnie. Jeśli tego nie zrobi, może być tak jak w walce Anthony'ego Joshuy z Aleksandrem Powietkinem. Nawet ślepy na galopującym koniu dostrzegłby, że do momentu przerwania walki w siódmej rundzie Powietkin na pewno nie był gorszy od Joshuy. A sędziowie widzieli przewagę pupila Eddiego, dwóch 58-56, a trzeci 59-55 (!).

 

Czy "Góral" da radę wygrywać wyraźnie rundy z Millerem? Przekonamy się. "Szybki Adamek wygra z każdym" - to słynna w bokserskim światku sentencja Tomka. Miejmy nadzieję, że Adamek będzie szybki, bo przygotowania które mu zorganizował Mateusz Borek były znakomite, sparringpartnerzy rewelacyjni jakich chyba w ostatnich latach nie miał żaden polski bokser (Bryant Jennings i Bermane Stiverne).

 

- Skończę karierę w Polsacie. Ale jeszcze nie 6 października - powiedział wczoraj Mateuszowi Borkowi Adamek. I tego się trzymajmy, wbrew rozumowi, który mówi: "wygra Miller"

 

Dla pokrzepienia serc, przypominam Wam historię George'a Foremana. Gdy wracał na ring po 10 latach przerwy (od ostatniej, przegranej walki z Jimmym Youngiem, w której znalazł się na deskach w 12 rundzie), był przedmiotem kpin, żartów. Miał 38 lat, był łysy i gruby. Ale gdy wygrał 24 walki z rzędu, przestali się z niego śmiać. Nie dał co prawda rady Holyfieldowi w walce o 3 pasy mistrza świata w ciężkiej. Ale potem znów zszokował świat, znokautował w 10 rundzie Michaela Moorera (który był faworytem 3:1) i zdobył mistrzostwo świata WBA i IBF. Miał wtedy 45 lat

 

Adamek w dniu walki z Millerem, będzie miał zaledwie 41 lat i 340 dni. Gdzie mu tam do Big George'a!

 

Tomek, Tomek, trzymaj się! Dasz radę. Trzymamy kciuki, żeby było tak jak obiecywałeś: - Skończę karierę w Polsacie. Ale jeszcze nie 6 października.

Andrzej Kostyra, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze