W niedzielę 23-latek dwukrotnie pokonał bramkarza Frosinone (2:1) i z ośmioma trafieniami prowadzi w klasyfikacji strzelców, a do tej pory rozegrał we włoskiej ekstraklasie sześć spotkań. Ostatnim debiutantem w Serie A, który mógł się pochwalić takim dorobkiem w tej liczbie występów, był Duńczyk Karl Aage Hansen z Atalanty Bergamo w sezonie 1949/50, o czym poinformował serwis Opta.

 

 

Natomiast ostatnim zawodnikiem, który trafił do siatki w sześciu kolejnych meczach włoskiej ekstraklasy był Argentyńczyk Gonzalo Higuain. W barwach Juventusu Turyn dokonał tego między 11 grudnia 2016 a 29 stycznia 2017.

 

Biorąc pod uwagę jedynie początek sezonu, to na pięciu meczach z golami zatrzymali się Brazylijczyk Adriano i Węgier Lajos Detari. Natomiast Polakowi brakuje jeszcze trochę, by dorównać Ezio Pascuttiemu z Bologny, który wpisywał się na listę strzelców w pierwszych 10 kolejkach sezonu 1963/64, oraz słynnemu Argentyńczykowi Gabrielowi Batistucie, który w rozgrywkach 1994/95 zaliczył takich 11 występów, a zdobył w nich 13 goli.

 

Łącznie z czterema trafieniami w Pucharze Włoch były napastnik Zagłębia Lubin i Cracovii może się pochwalić 12 bramkami w tym sezonie, a - jak przypomniał portal kibiców jego obecnego klubu - trójka Mohamed Salah, Cristiano Ronaldo i Lionel Messi ma ich w klubowych występach łącznie.... 11.

 

W Serie A Piątek umieszcza piłkę w siatce co 61 minut, a licząc Coppa Italia - co 46.

 

Witryna internetowa pianetagenoa1893 podkreśla, że wszelkie klubowe rekordy strzeleckie przy wyczynach Piątka blakną. Polak jest określany mianem "najlepszego prezentu, jaki prezes Enrico Preziosi mógł sprawić kibicom i klubowi na 125. rocznicę jego powstania", wskazując jednocześnie na młody wiek i stosunkowo niską cenę reprezentanta Polski. "Oby tylko nie odleciał z pierwszym chłodem" - napisano, odnosząc się do zimowego okienka transferowego.

 

Największy sportowy dziennik Italii "La Gazetta dello Sport" napisał w niedzielę wieczorem, że "Piątek się nie zatrzymuje". Gazeta podała także prawidłową wymowę jego nazwiska "Piontek" i wskazała, że dzięki skuteczności i rekordom Polak stał się bohaterem mediów społecznościowych.

 

Przytoczono wpisy kibiców, że "miłość do Genoi w czasach Piątka jest łatwa" czy "Piątek naszym zbawieniem". Jego nazwiskiem zaczęto określać też wirus, który dopadł Portugalczyka Cristiano Ronaldo i uniemożliwia graczowi Juventusu Turyn brylowanie w Serie A jak to miało miejsce w Hiszpanii.

 

Następny mecz z udziałem Piątka - 7 października, kiedy Genoa podejmie Parmę.