Przyjmujący przejął piłkę przy stanie 12:11 dla swojego zespołu i zrobił z tego użytek. W pierwszej próbie zaskoczył Nemanję Petrica, który stanął nieco za daleko, przez co nie zdążył odpowiednio zareagować. Później pomogła mu siatka, dzięki której Serbowie po raz drugi nie byli w stanie odebrać jego zagrywki.

 

Selekcjoner Nikola Grbic poprosił o przerwę, ale na nic się to zdało. Anderson zademonstrował swoją regularność, a po chwili przerwy ustrzelił Marko Ivovica. Jego serwis osiągnął prędkość powyżej 121 km/h! 

- Ich zagrywka faluje, a my zastanawiamy się, czy coś zmienią. Owszem, zmienią. Zagrają jeszcze mocniej - ocenił Łukasz Kadziewicz.

Amerykanie wygrali tego seta 32:30, obejmują prowadzenie 2:1 w całym meczu.

Seria w załączonym materiale wideo.