Eksperci w Cafe Futbol o sytuacji Piątka w reprezentacji Polski

Piłka nożna

Kolejny odcinek Cafe Futbol poświęcony był głównie zbliżającemu się zgrupowaniu reprezentacji Polski. Pojawi się na nim Krzysztof Piątek, który dostał powołanie od Jerzego Brzęczka. Czy tym razem wykorzysta swoją szansę?

Bożydar Iwanow: Ja wiem, że reprezentacja Polski to nie jest koncert życzeń. Pokazał to również Jerzy Brzęczek w Bolonii. Wszyscy się spodziewali, że skoro gramy z Włochami to zagrają Milik, Linetty, Szczęsny. Zdaję sobie sprawę, że piłkarze mają zupełnie inną motywację, gdy kadra gra w kraju, w którym grają na co dzień. Jak Ty więc oceniasz to ustawienie, na jakie w Bolonii zdecydował się Brzęczek?

Bogusław Kaczmarek: W ogóle w Bolonii pojawiło się parę nazwisk, o których nie pomyślelibyśmy w ogóle, że mogą być w kadrze. Praca selekcjonera polega jednak na odwadze do podejmowania trudnych decyzji. Czy one były właściwe? Wszyscy teraz mówimy, że trzeba wstawić Piątka. W meczu z Irlandią gdy dostał szansę, to szału nie było, zresztą tak jak w przypadku całej reprezentacji. Z drugiej strony regularnie strzela w Serie A i nawet Szewczenko nie miał takiego początku we Włoszech jak Piątek.

B.I.: Ciężko oczekiwać od Piątka, żeby on w debiucie w reprezentacji zdobył trzy bramki... Ja podaję zawsze przykład Macieja Żurawskiego, który w pierwszych siedmiu meczach szkockiej Premier League nie strzelił żadnego gola. W każdym meczu wychodził jednak w podstawowym składzie, bo trener miał do niego zaufanie. W którymś momencie "Żuraw" zaczął trafiać.

B.K.: Na pytanie dlaczego postawił pan na tego piłkarza odpowiedź jest prosta - "ja widzę w nim to, czego Pan nie widzi".

Cezary Kowalski: My oczekujemy przejrzystych zasad, jeśli chodzi o powołania - ten powinien grać, bo strzelił osiem goli, a ten nie powinien być powołany, bo nie łapie się nawet na ławkę.

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze