Ostatnie dni były dla trenera Heynena niezwykle intensywne. W niedzielę 30 września poprowadził reprezentację Polski do zwycięstwa 3:0 nad Brazylią w finale mistrzostw świata. W poniedziałek był triumfalny powrót do Polski. Niedługo później szkoleniowiec wyjechał do Niemiec, ale na krótko – w sobotę znów był w Polsce, by poprowadzić ekipę VfB Friedrichshafen na turnieju "Wielton Giganci Siatkówki". Przypomnijmy, że jego podopieczni walczyli w Wieluniu ze zmiennym szczęściem. Przegrali 1:3 z Jastrzębskim Węglem, a następnie ograli 3:0 PGE Skrę Bełchatów.

 

Po turnieju spotkał się jeszcze z władzami PZPS, a teraz wraca do Niemiec. Przed wylotem zamieścił wpis na Twitterze:

 

"Mój ostatni wieczór w Polsce na tę chwilę... Zostawiam najbardziej kochający siatkówkę kraj na świecie. Jestem szczęśliwy, że dałem ludziom to, na co zasługują"