Co prawda, wynik w Kotle Czarownic otworzył Piątek, dla którego był to debiutancki gol w narodowych barwach, lecz w dalszej fazie rywalizacji nie potrafił wypracować sobie kolejnych okazji. Podobnie sytuacja dotyczyła Lewandowskiego.

 

- Dla mnie Piątek strzelił gola po stałym fragmencie i nie było go w meczu. Mieliśmy duet Milik - Piątek w spotkaniu z Irlandią i też napastnicy nie byli w stanie zrobić jednej sytuacji. My mówimy o grze na dwóch napastników, że trzeba to wykorzystać, a grając teoretycznie ustawieniem mniej ofensywnym, czyli na jednego napastnika z Lewandowskim i Zielińskim, stworzyliśmy sobie więcej sytuacji niż w dwóch kolejnych meczach, grając z dwoma napastnikami. We Wrocławiu obejrzeliśmy duet Milik - Piątek bez sytuacji, w Chorzowie Lewandowski - Piątek bez sytuacji jeśli chodzi o współpracę napastników - stwierdził Borek.

 

Wypowiedź Mateusza Borka w załączonym materiale wideo.