31-letni Crawford w odróżnieniu do Benavideza Jr. jest mistrzem trzech kategorii wagowych (lekka, junior półśrednia, półśrednia), i jednym z dwóch najlepszych, obok Wasyla Łomaczenki, pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe.

 

Między Crawfordem, a Benavidezem od dawna trwają przepychanki słowne. W boksie to nic nowego i nikogo to nie dziwi, ale niechęć obu pięściarzy do siebie jest naprawdę ogromna. "Czarodziej” z Omaha wyjątkowo nie lubi, gdy rywale obrażają członków jego rodziny. Dlatego w sobotę w nocy, u siebie na ringu w Omaha, będzie pamiętał każde wypowiedziane w jego stronę słowo.

 

Jednak sam nie pozostaje bez winy. Zaczęło się od tego, że Benavidez Jr. powiedział dziennikarzom, że Crawford się go boi, bo dwukrotnie zgodził się nim walczyć, a "Bud" dwukrotnie z walki zrezygnował. Na ostatnim treningu medialnym, po serii bluzgów na forach społecznościowych, Crawfordowi puściły nerwy. "Wybiję z ciebie te wszystkie burrito", Benavidez Jr. rzucił parę słów co myśli o czarnej społeczności USA, stwierdził, że "nie ma pojęcia co wszyscy widzą w tym przereklamowanym Crawfordzie. Gwarantuje, że nakopie mu do d…" i zaczęły się wyzwiska na rodzinę.

 

Nienawiść między nimi zwiastuje ogromne emocje w ringu. Tym bardziej, że jeden i drugi chcą pozostać niepokonanym.

 

Transmisja gali z walką Crawford - Benavidez w nocy z soboty na niedzielę w Polsacie Sport. Początek o godz. 3:30.