Gospodarze dość niespodziewanie rozpoczęli od wysokiego prowadzenia, odskakując ZAKS-ie aż na sześć punktów. Dopiero zagrywki Benjamina Toniuttiego i czujna gra na siatce Aleksandra Śliwki pozwoliły zniwelować straty. Wicemistrz Polski dopadł rywali w samej końcówce seta, jednak gra na przewagi zakończyła się zwycięstwem MKS-u 29:27 i sensacyjnym prowadzeniem.
 
Przegrana partia podziałała na gości jak płachta na byka. ZAKSA w drugim secie zaczęła dominować i wygrała zdecydowanie, bo do 18-stu. Faworyt wzmocnił zagrywkę, a duża w tym zasługa mistrza świata, Mateusza Bieńka.
 
Kolejne dwa sety wcale nie były jednak łatwe do ZAKS-y. Będzin postawił twarde warunki i walczył do końca. Kluczowym elementem był kontratak i świetna dyspozycja Śliwki, który został wybrany MVP spotkania. ZAKSA wygrała dwie kolejne partie do 22 i 23, rozpoczynając sezon od zdobycia trzech punktów.
 
MKS Będzin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (29:27, 18:25, 22:25, 23:25)