Pierwsza połowa zdecydowanie należała do podopiecznych Roberto Manciniego. Już w premierowej akcji ekipa włoska mogła objąć prowadzenie za sprawą strzału z dystansu Jorginho, który skończył się na poprzeczce. Italia znacznie częściej utrzymywała się przy piłce na naszej połowie, cierpliwie budując atak pozycyjny. W 12. minucie pierwszy raz zmuszony do interwencji był Wojciech Szczęsny. Jak się później okazało, bramkarz Juventusu miała sporo pracy.

 

W 30. minucie reprezentacja z Półwyspu Apenińskiego znowu obiła poprzeczkę bramki Szczęsnego, a konkretnie uczynił to Lorenzo Insigne, który otrzymał podanie z prawego skrzydła i oddał strzał z powietrza.

 

Polacy nie potrafili poważnie zagrozić swoim rywalom, bazując przede wszystkim na stałych fragmentach gry, które wykonywał Piotr Zieliński. Ciekawie zrobiło się dopiero w 32. minucie. Najpierw znakomitą szansę mieli przyjezdni, którzy odebrali piłkę na naszej połowie, a strzał z pola karnego oddał Jorginho. Kapitalnie jednak interweniował Szczęsny, który odbił futbolówkę do boku. To uruchomiło kontratak naszego zespołu. Z lewego skrzydła dośrodkował Robert Lewandowski, a do piłki dobiegł Arkadiusz Milik, którego strzał z woleja został wybity głową przez defensora z Włoch.

 

W samej końcówce pierwszej połowy Italia stworzyła sobie jeszcze trzy dogodne sytuacje, w których za każdym razem musiał swoimi umiejętnościami popisywać się Szczęsny. Najpierw robinsonada Polaka uchroniła Biało-Czerwonych po strzale głową Chielliniego. Piłka po drodze jeszcze odbiła się od murawy i leciała pod poprzeczkę. Kilkadziesiąt sekund później zza pola karnego uderzył Federico Bernardeschi, ale tym razem nasz bramkarz nie miał problemów z interwencją. Co innego w 44. minucie, w której Alessandro Florenzi uderzył mocno z okolicy jedenastego metra, ale znowu, niczym w transie, był golkiper Juve.

 

Po pierwszej połowie reprezentacja Polski schodziła z bezbramkowym remisem, ku niezadowoleniu kibiców na Stadionie Śląskim, którzy gwizdali ze względu na bierną postawę ekipy Brzęczka. – Musimy jednak pamiętać, że nie gramy z San Marino czy Gibraltarem, lecz z Włochami. Nie możemy pójść z nimi na wymianę ciosów – przypomniał komentujący to spotkanie z Mateuszem Borkiem, Tomasz Hajto.

 

Przed rozpoczęciem drugiej połowy selekcjoner naszej kadry dokonał podwójnej zmiany. Na murawie pojawili się Kamil Grosicki oraz Jakub Błaszczykowski. Dla tego drugiego był to już 104. występ w reprezentacji. Z boiska zeszli Damian Szymański i Karol Linetty.

 

Gra dwójką nominalnych skrzydłowych mocno ożywiła grę Polaków. Dowodem na to była akcja z 58. minuty. Świetnie piłkę opanował Grosicki, który przyjęciem górnego podania jednocześnie uciekł obrońcy i oddał strzał z prawej strony pola karnego. Uderzenie obronił Gianluigi Donnarumma, a dobitka Piotra Zielińskiego powędrowała wysoko nad poprzeczką.

 

W 65. minucie Włosi przeprowadzili piękną, kombinacyjną akcję, po której „wjechali z piłką do bramki”, ale Marco Verratti był na spalonym, ku wielkiemu szczęściu naszego zespołu. Chwilę później cudownie w nasze pole karne dośrodkował Federico Chiesa, ale strzał głową Bernardeschiego powędrował minimalnie obok słupka.

 

Ostatni kwadrans dostarczył kibicom w Kotle Czarownic sporych emocji. Jedni i drudzy nie rezygnowali z akcji ofensywnych, chcąc rzutem na taśmę zapewnić sobie bezcenne i prestiżowe zwycięstwo. W 73. minucie to Polacy powinni wyjść na prowadzenie. Grosicki otrzymał prostopadłe zagranie od Lewandowskiego i wyszedł sam na sam z bramkarzem, lecz jego strzał został wybroniony, natomiast dobitka Milika powędrowała nad poprzeczką.

 

W samej końcówce polscy kibice głośno domagali się wejścia na murawę Krzysztofa Piątka, ale Jerzy Brzęczek postanowił wpuścić na murawę Artura Jędrzejczyka. To jednak nie pomogło uniknąć utraty bramki. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, Włosi wykonali rzut rożny, po którym Kevin Lasagna przedłużył piłkę, do której dopadł Cristiano Biraghi. Ten z najbliższej odległości umieścił futbolówkę w siatce i zagwarantował swojej ekipie triumf.

 

To sprawia, że Biało-Czerwoni nadal pozostają bez zwycięstwa pod wodzą Jerzego Brzęczka, a co za tym – także w Lidze Narodów. Mimo jeszcze jednego spotkania na wyjeździe z Portugalią, Polacy nie mają już szans na utrzymanie się w dywizji A tych rozgrywek.

 

Polska – Włochy 0:1 (0:0)

Bramka: Biraghi 90+2

 

Polska: Wojciech Szczęsny - Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek, Arkadiusz Reca (87. Artur Jędrzejczyk) - Damian Szymański (46. Kamil Grosicki), Jacek Góralski, Karol Linetty (46. Jakub Błaszczykowski) - Robert Lewandowski, Piotr Zieliński, Arkadiusz Milik

 

Włochy: Gianluigi Donnarumma - Alessandro Florenzi (84. Cristiano Piccini), Leonardo Bonucci, Giorgio Chiellini, Cristiano Biraghi - Nicolo Barella, Jorginho, Marco Verratti - Federico Chiesa, Federico Bernardeschi (81. Kevin Lasagna), Lorenzo Insigne

 

Żółta kartka: Jorginho.

 

Sędzia: Damir Skomina (Słowenia) Widzów: 41 692

Polska
Włochy
0:1
Zapis relacji

Czas na kolejne emocje związane z meczami Ligi Narodów z udziałem reprezentacji Polski. Witamy w relacji spotkania podopiecznych Jerzego Brzęczka z Włochami. To trzecie starcie obu ekip w grupie. W bezpośrednim starciu w Bolonii padł remis 1:1. Następnie jedni i drudzy musieli uznać wyższość Portugalczyków. Początek konfrontacji na Stadionie Śląskim w Chorzowie o godz. 20:45.

Jedni i drudzy mają na swoim koncie tylko jeden punkt. Oprócz bezpośredniej rywalizacji, obie reprezentacje zmierzą się jeszcze w rewanżu z Portugalią. Stawką jest więc uniknięcie ostatniej lokaty w grupie, która powoduje spadek do niższej dywizji.

Polska - Włochy: Brzęczek podał skład. Jest niespodzianka!

Selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek zaprezentował wyjściowy skład, który powalczy o trzy punkty w meczu Ligi Narodów z Włochami. Tym razem Robert Lewandowski będzie miał innego partnera w linii ataku. W składzie jest spora niespodzianka! Po dwóch nieudanych meczach, w których reprezentacja Polski zagrała dwoma napastników, selekcjoner Jerzy Brzęczek zamierza przetestować wariant, który dał tak wiele kadrze Adama Nawałki.

 

 

 

 

A tymczasem Portugalia wciąż znajduje się na fali.

Pokaz siły grupowych rywali Polaków! Kolejna wiktoria Portugalii

Reprezentacja Portugalii górowała nad Biało-Czerwonymi w meczu Ligi Narodów i ostatecznie triumfowała w Chorzowie 3:2. Kilka dni później mistrzowie Europy w przemeblowanym składzie odprawili z kwitkiem kolejnego rywala. Na Hampden Park w Glasgow wygrali 3:1 ze Szkocją. Reprezentacja Portugalii pod wodzą Fernando Santosa dała wielki popis futbolu w Chorzowie, wygrywając z Polską 3:2.

 

Co o naszej reprezentacji sądzą nasi eksperci? Oto komentarz Bożydara Iwanowa.

Iwanow: Mądrzejsi niż po mundialu na pewno nie jesteśmy

U wielu selekcjonerów reprezentacji Polski, tych, którzy odnosili sukcesy na miarę naszego potencjału, ceniliśmy sobie stabilność. Zarówno jeżeli chodzi o sposób gry jak i personalia. Wiedzieliśmy w jakim mniej więcej składzie i jakim systemie zagrają Polacy. „Selekcja była prosta" u Jerzego Engela.

 

A tutaj z kolei opinia Mateusza Borka.

Borek: Brzęczek objął kadrę, która potrzebuje kilku zmian. Nawałka miał o wiele trudniej

W studiu Cafe Futbol, które wyjątkowo z przy okazji meczu Polska - Włochy, odbywało się na Stadionie Śląskim w Chorzowie poruszono m.in. wątek nowego selekcjoner, który nieco poróżnił naszych ekspertów. Zdaniem Mateusza Borka, Jerzy Brzęczek miał łatwiej obejmując drużynę narodową niż Adam Nawałka. Z kolei punkt widzenia Romana Kołtonia różni się w tej kwestii.

 

Naszych zawodników komplementuje Giorgio Chiellini.

Chiellini: Macie trzech wspaniałych napastników

Giorgio Chiellini ma po raz kolejny być ostoją defensywy reprezentacji Włoch, która przyjechała do Chorzowa walczyć o punkty Ligi Narodów. Czy obrońca Juventusu obawia się polskiej siły ognia? Macie trzech wspaniałych napastników, jednak chętnie zatrzymam ich w bezpośrednim starciu - powiedział nam 34-latek.

 

Już tylko minuty dzielą nas od wyjścia piłkarzy na murawę. Kocioł Czarownic powoli rozgrzewa się do biało-czerwoności.

Obie reprezentacje już na murawie.

 

Zaczynamy!

 

Poprzeczka Włochów! Jorginho z dystansu, ale minimalnie niecelnie!

Odpowiedź Polaków. Mamy rzut z autu na wysokości pola karnego Italii.

Przy piłce Polacy.

Wysoki pressing naszej drużyny zmusił Chielliniego do wybicia piłki poza boisko.

Italia na naszej połowie w ataku pozycyjnym.

Kombinacyjna akcja Włochów. W polu karnym był Insigne, który sprytnym lobem próbował zaskoczył Szczęsnego, lecz posłał piłkę nad poprzeczką.

Zakotłowało się w naszym polu karnym. Glik wybija piłkę na aut.

Rzut rożny dla Włochów rozegrany na krótko. Zamieszanie w naszym polu karnym, ale udaje się wybić futbolówkę.

Przewaga w posiadaniu piłki jest po stronie gości, którzy cierpliwie wymieniają futbolówkę.

Szczęsny zmuszony do interwencji po strzale jednego z Włochów w naszym polu karnym. Polacy zamknięci na swojej połowie.

Wreszcie zryw polskiego zespołu. Milik faulowany przez Barelle. 

Około 30 metrów do bramki Włochów. Dośrodkowanie Zielińskiego w pole karne, ale piłkę wybijają rywale.

Wrzutka Bereszyńskiego, ale bez adresata.

Tym razem dośrodkowanie z lewego skrzydła w nasze pole karne, ale również bez strzału.

Lewandowski faulowany na połowie Italii.

Próba prostopadłego zagrania Lewandowskiego do Linettego, ale zbyt mocne podanie.

Akcja Włochów. Piłkę w polu karnym otrzymał Bernardeschi, który oddał strzał obok słupka.

Włosi na naszej połowie próbują zbliżyć się do pola karnego.

Znowu poprzeczka! Tym razem uderzenie Insigne, który otrzymał podanie z prawego skrzydła i oddał strzał z powietrza.

Żółta kartka dla Jorginho za faul na Lewandowskim.

 

Ależ fragment meczu na Śląskim! Najpierw znakomita szansa dla Włochów po szybkim odbiorze na naszej połowie. Jeszcze lepsza interwencja Szczęsnego, który uchronił nasz zespół od utraty gola. Chwilę później kontra i dośrodkowanie Lewandowskiego. Do piłki dopadł Milik, który oddał mocny strzał z woleja w światło bramki, ale został zablokowany.

I znowu robinsonada Szczęsnego! Dośrodkowanie z prawego skrzydła na głowę Chiellniego, którego strzał głową po koźle znakomicie wyciągnął jego klubowy kolega z Juventusu!

Włosi rozgrzali naszego bramkarza. Tym razem strzał zza pola karnego Bernardeschiego, ale piłkę łapie Szczęsny.

Na Śląskim można usłyszeć gwizdy kibiców ze względu na pasywną grę Biało-Czerwonych. "My nie gramy jednak z San Marino czy Gibraltarem. Nie możemy pójść na wymianę ciosów" - przypomina komentujący to spotkanie z Mateuszem Borkiem, Tomasz Hajto.

Ponownie fenomenalnie broni Szczęsny! Strzelał Florenzi z okolicy jedenastego metra.

Koniec pierwszej połowy! Do przerwy reprezentacja Polski remisuje bezbramkowo z Włochami. To jednak goście zaprezentowali więcej jakości i akcji ofensywnych. Jak będzie w drugiej połowie? Wracamy za kwadrans.

 

Zaczynamy drugą połowę!

W przerwie doszło do dwóch zmian w naszej ekipie. Plac gry opuścili Karol Linetty oraz Damian Szymański, a w ich miejsce pojawili się Kuba Błaszczykowski oraz Kamil Grosicki. Dla tego pierwszego to 104. mecz w reprezentacji.

Polacy budują atak pozycyjny.

Pierwsze fragmenty drugiej połowy bardzo spokojne.

Rzut rożny dla Italii.

Akcja skrzydłem Recy, ale broni Donnarumma.

Faul Lewandowskiego w ataku.

Włosi ponownie zaczynają przyciskać, ale popełniają przewinienie w naszym polu karnym.

Szansa dla Polski! Świetnie piłkę opanował Grosicki, który przyjęciem górnego podania uciekł obrońcy i oddał strzał z prawej strony pola karnego. Uderzenie obronił Donnarumma, a dobitka Zielińskiego powędrowała wysoko nad poprzeczką. Było jednak bardzo groźnie.

Godzina gry za nami. Wciąż 0:0.

Kolejna akcja Grosickiego, którego dośrodkowanie jednak nie znalazło adresata. Doświadczony skrzydłowy znacznie ożywił grę naszego zespołu.

Na boisku leży Verratti, który ucierpiał po zderzeniu z Milikiem.

Pomocnik PSG opuścił na chwilę boisko, ale już wraca do gry.

Piękna, kombinacyjna akcja Włochów, którzy "wjechali z piłką do bramki", ale Verratti na spalonym. Duże szczęście po naszej stronie.

Znowu groźnie pod naszą bramką. W ostatniej chwili piłkę spod nóg Florenziego na rzut rożny wybił Błaszczykowski.

Piękna wrzutka w pole karne Chiesy, a do piłki dopadł Bernardeschi, którego strzał głową powędrował minimalnie obok słupka.

Przypominamy, że na naszej stronie można głosować na najlepszego polskiego piłkarza w tym spotkaniu!

To powinno być 1:0 dla Polski!!! Fenomenalna kontra Polaków. Prostopadłe podanie do Grosickiego, który wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale jego strzał zza pola karnego broni Donnarumma. Świetną szansę miał jeszcze Milik, ale jego dobitka powędrowała nad poprzeczką. Wielka szkoda.

Duży błąd Polaków. Zieliński zagrywa prosto pod nogi rywala. Do piłki dopadł Bernardeschi, którego strzał zza pola karnego powędrował nad poprzeczkę.

Najpierw kocioł w polu karnym Włochów, a za chwilę to samo pod naszą bramką. Rzut rożny dla Italii.

Zmiana wśród przyjezdnych. Za Bernardeschiego pojawi się Lasagna.

Kolejna roszada Italii. Piccini za Florenziego.

Kibice na Stadionie Śląskim głośno skandują "Krzysztof Piątek", domagając się wejścia na murawę bombera z Genui.

 

Za Rece na murawie melduje się Jędrzejczyk. Decyzja Brzęczka została skwitowana gwizdami.

Ofensywna akcja Polaków. Najpierw na murawę pada Błaszczykowski, ale milczy gwizdek arbitra. Po chwili zdaniem sędziego, którym jest Damir Skomina ze Słowenii, nasi faulowali w ataku.

Strzał Glika z ostrego kąta, ale broni Donnarumma.

Sędzia dolicza trzy minuty.

Goool!!! Ależ dramat! Dośrodkowanie z rzutu rożnego na pierwszy słupek. Piłkę przedłuża Lasagna, a akcję zamyka Biraghi...

Koniec meczu! Olbrzymie gwizdy na Śląskim. Reprezentacja Polski przegrywa z Włochami 0:1 w fatalnych okolicznościach, tracąc bramkę w doliczonym czasie gry. To oznacza, że po trzech meczach w Lidze Narodów ekipa Biało-Czerwonych wciąż pozostaje bez zwycięstwa i obecnie zamyka tabelę w grupie. Dla Italii to pierwszy triumf w tych rozgrywkach i premierowy od maja tego roku. Dziękujemy za śledzenie relacji!