Marcin Lepa: W zupełnie innych nastrojach byliśmy po poprzednim meczu z Włochami. Co stało się przez ostatni miesiąc, że zobaczyliśmy tak inną grę?

Jerzy Brzęczek: W niedzielnym spotkaniu zdecydowaliśmy się na taktykę bez skrzydeł. To się nie sprawdziło, mieliśmy mnóstwo błędów przy piłce, Włosi świetnie prowadzili grę, przerzucali ciężar na obydwa skrzydła. Tylko dlatego, że mieliśmy Wojtka w bramce, nie schodziliśmy na przerwę przegrywając różnicą dwóch bramek.

Wygląda na to, że lepiej wyglądamy w ustawieniu ze skrzydłowymi.

Myślę, że tak. Grając bez skrzydłowych zostawiamy za dużo pustych stref, co przeciwnicy umiejętnie wykorzystują. Obecnie najlepsze ustawienie dla nas to opcja z czterema pomocnikami, wliczając skrzydłowych. W takiej taktyce lepiej się czujemy, w drugiej połówce było to widać. Mieliśmy szczęście w obronie, gdyby dopisało ono również w ataku, może byśmy strzelili bramkę po jednym z kontrataków. Jednak bez wątpienia byliśmy gorszą drużyną w tym meczu i nie zasłużylibyśmy na wygraną.

Cała rozmowa z Jerzym Brzęczkiem dostępna w załączonym materiale wideo.