Chisora niedługo może stanąć przed życiową szansą i walką z Dillianem Whytem (24-1, 17 KO). Po pokonaniu Carlosa Takama otworzyło mu się wiele możliwości, a w dojściu na szczyt ma mu pomóc... śmiertelny wróg.
 
W 2012 roku świat bokserski ujrzał ich bójkę na konferencji prasowej, wiele prowokacji i wyzwisk, a następnie morderczy pojedynek na Upton Park. Wówczas przez nokaut techniczny triumfował Haye. Minęło sześć lat, a teraz starszy z Brytyjczyków ma zostać menedżerem Chisory!
 
"David jest jednym z niewielu menedżerów, którzy mogą pochwalić się mistrzostwem świata. Wie, jak to jest. Jestem w takim punkcie kariery, że nie stać mnie na błędy" - argumentuje swoją decyzję "Del Boy".