Już pierwszy set dostarczył kibicom spodziewanych emocji. Spotkanie lepiej rozpoczęli kędzierzynianie (1:3, 6:8, 9:12), a skutecznie – zarówno w polu zagrywki, jak i w ataku prezentował się Łukasz Kaczmarek. W dalszej części seta oglądaliśmy zaciętą walkę obu ekip, przy minimalnej przewadze gości (12:14, 17:19). Gospodarze odrobili straty, blokując atak Sama Deroo (20:20), a później uzyskali przewagę, gdy kunsztem w ataku błysnęli Bartosz Kurek, a następnie Matej Kazijski (24:22). Przyjezdni zdołali jednak doprowadzić do rywalizacji na przewagi i wygrali tę wojnę nerwów. Nieporozumienie po stronie rywali dało im piłkę setową; w kolejnej akcji, po mocnej zagrywce Kaczmarka, gospodarze z trudem przebili piłkę, a Mateusz Bieniek postawił kropkę nad "i" atakiem ze środka (26:28).

 

Początek drugiej partii to dominacja siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla, przy niemocy w grze gospodarzy (3:10). Przy stanie 4:12 trener Michał Mieszko Gogol wykorzystał drugi czas. Rady szkoleniowca na niewiele się zdały, niedługo potem różnica wynosiła już dziesięć oczek (4:14)! Siatkarze ZAKSY celowali zagrywką w Kazijskiego, a w ekipie gospodarzy jedynie Kurek grał na przyzwoitym poziomie (10:18). Przy takiej przewadze goście spokojnie zmierzali po zwycięstwo w tym secie, a stało się ono faktem, gdy Janusz Gałązka zaserwował w siatkę (16:25).

 

Trzecia odsłona również rozpoczęła się od mocnego uderzenia siatkarzy ZAKSY (1:5, 3:8). Po ataku blok-aut Kaczmarka gospodarze przegrywali już 9:15, ale wówczas nastąpiło zaskakujące przebudzenie siatkarzy Stoczni, którzy wygrali siedem kolejnych piłek (16:15)! Wydawało się, że szczecinianie przedłużą mecz, prowadzili 19:16, ale gracze ZAKSY w końcówce opanowali sytuację. Pomyłka Gałązki dała im piłkę meczową, a skuteczny atak Kaczmarka zakończył tę konfrontację (21:25).

 

Najlepiej punktowali: Bartosz Kurek (21), Matej Kazijski (13) – Stocznia; Łukasz Kaczmarek (13), Łukasz Wiśniewski (13), Aleksander Śliwka (12), Sam Deroo (10) – ZAKSA. Gospodarze popełnili zdecydowanie więcej błędów od rywali (19–9), gorzej też punktowali blokiem (7–11), a sporym mankamentem w ich grze było również przyjęcie. MVP: Łukasz Wiśniewski.

 

Stocznia Szczecin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (26:28, 16:25, 21:25)

 

Stocznia: Simon van de Voorde, Łukasz Żygadło, Nikołaj Penczew, Janusz Gałązka, Bartosz Kurek, Matej Kazijski – Adrian Mihułka (libero) oraz Nicholas Hoag, Nicolas Rossard (libero), Marcin Wika.
ZAKSA: Sam Deroo, Łukasz Wiśniewski, Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka, Mateusz Bieniek, Benjamin Toniutti – Paweł Zatorski (libero) oraz Sławomir Jungiewicz.